Funkcjonariusze zostali skierowani przez dyspozytora na interwencję po zgłoszeniu, z którego wynikało, że w nieznanym miejscu słychać wołanie o pomoc.
Po dotarciu na miejsce policjanci początkowo nie mogli ustalić, skąd dochodzi zrozpaczony głos. Rozpoczęli dokładne sprawdzanie okolicy, w tym na pobliskim terenie zielonym.
Po chwili w zaroślach odnaleźli leżącego w kałuży mężczyznę. Okazało się, że wcześniej przewrócił się i nie był w stanie samodzielnie wstać ani wydostać się z miejsca, w którym się znajdował - relacjonuje KMP w Szczecinie.
WIDEOPolicjanci w Poznaniu rozpoczęli badanie śladów pozostawionych przez więźniów Fortu VII
Funkcjonariusze przystąpili do udzielania pierwszej pomocy. Ułożyli mężczyznę w pozycji bezpiecznej, okrywając go folią termiczną NRC, chroniąc organizm przed dalszym wychłodzeniem, a następnie wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego.
Do czasu przyjazdu ratowników monitorowali jego stan i zapewniali mu niezbędną pomoc.
Dzięki przytomnej reakcji świadków oraz sprawnym działaniom szczecińskich wywiadowców historia zakończyła się szczęśliwie, a mężczyzna trafił pod opiekę ratowników medycznych.