Najważniejsze informacje
- Badacze z Wrocławia wykazali, że miód bartny ma odrębny profil fitochemiczny.
- W próbkach stwierdzono wysokie stężenia kwasów fenolowych związanych z propolisem.
- Analiza potwierdziła też aktywność przeciwdrobnoustrojową tego produktu.
Jak podaje PAP, wyniki badań opisano w publikacji na łamach "Journal of Ethnopharmacology". Pracę przygotowali naukowcy z kilku ośrodków, a pierwszą autorką jest dr Danuta Raj z Katedry i Zakładu Farmakognozji i Leku Roślinnego UM we Wrocławiu.
Zespół przebadał próbki miodu bartnego z dwóch barci w woj. świętokrzyskim. Sprawdzono m.in. profil związków chemicznych, zawartość wody, przewodność, skład pyłkowy i aktywność przeciwdrobnoustrojową. Wyniki pokazały, że ten miód wyraźnie różni się od typowych miodów dostępnych w Polsce.
Raj dla smakoszy. "Każdy znajdzie coś dla siebie"
Co wyróżnia miód bartny?
Badacze wskazali na wysokie poziomy kwasów fenolowych pochodzących z propolisu, w tym kwasu ferulowego i p-kumarowego. Ich stężenia były od 6 do 13 razy wyższe niż w typowych miodach polskich. Naukowcy odnotowali także podwyższony poziom kwasu kynureninowego.
Według dr Danuty Raj źródłem tych cech może być sama specyfika bartnictwa. Pszczoły same wybierają barć, korzystają z leśnych pożytków i nie są intensywnie eksploatowane, a miód pozostaje dłużej w kontakcie z plastrem. To właśnie ten model pozyskiwania produktu badacze wiążą z jego szczególnymi właściwościami.
Teriak doprowadził badaczy do odkrycia
Początek tych badań wiązał się z rekonstrukcją historycznego teriaku, czyli dawnego preparatu stosowanego jako antidotum na zatrucia i ochronę przed zarazą. Wrocławski zespół odtworzył recepturę zgodnie z XVII-wiecznymi procedurami, a później zauważył fermentację preparatu. Jednym z możliwych wyjaśnień okazało się użycie miodu bartnego zamiast pasiecznego.
W pracy pojawił się też wątek dawnych metod oceny jakości miodu. Historyczne źródła wskazywały na barwę, zapach, smak, gęstość, lepkość, a nawet to, jak mocno miód skleja palce.
Sama analiza farmaceutów byłaby tylko częścią prawdy o miodzie bartnym. Zależało nam na kontekście historycznym, bo choć bartnictwo ma wielowiekową tradycję, jego początki były do tej pory tajemnicą - podsumowała w komunikacie dr Raj.