Najważniejsze informacje
- Francuska ministra zdrowia podała, że po fali upałów zmarło już 2025 osób.
- Liczba zgonów w domach wzrosła o 91 proc., a w regionie paryskim ogólna śmiertelność była wyższa o 62 proc.
- Szpitale mierzą się z brakami lodu i wzrostem liczby pacjentów, a Meteo-France zapowiada kolejną falę temperatur powyżej 35 st. Celsjusza.
Najmocniej ucierpiały osoby powyżej 45. roku życia, a służby medyczne od kilku dni wskazują, że wiele ofiar umiera we własnych mieszkaniach. Według PAP Stephanie Rist podkreśliła skalę tego zjawiska. - Wśród tych 2025 zgonów liczba osób zmarłych w domach wzrosła o 91 proc. w porównaniu z poprzednim tygodniem - powiedziała ministra zdrowia w telewizji TF1.
Francuska Narodowa Agencja Zdrowia Publicznego podała, że między 22 a 28 czerwca liczba zgonów w całym kraju wzrosła o niemal 30 proc. Szczególnie trudna była sytuacja w regionie paryskim, gdzie wzrost sięgnął 62 proc.; podobny trend odnotowano w Kraju Loary. Agencja informowała też, że od 24 czerwca w kilka dni pojawiło się ok. 1 tys. dodatkowych zgonów związanych z upałami.
Znów wedrze się do Polski. Wiadomo, kiedy kolejna fala upałów
System ochrony zdrowia pod presją
Ekstremalne temperatury szybko przełożyły się na pracę szpitali. Placówki przyjmowały więcej pacjentów z udarem cieplnym i odwodnieniem, a rząd - jak podał dziennik "Le Figaro" - zamówił 30 tys. klimatyzatorów dla placówek medycznych. W tym samym czasie ok. 50 tys. gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu, a w wielu miastach odwołano wydarzenia kulturalne i sportowe.
Problemy dotyczyły nawet dostępu do lodu potrzebnego do szybkiego schładzania chorych. Szpital Paris-Saclay w regionie paryskim musiał szukać go poza placówką, korzystając z pomocy restauracji fast food i zakupów w supermarketach.
Myśleliśmy, że jesteśmy przygotowani. W rzeczywistości nie byliśmy - przyznał dyrektor szpitala Cedric Lussiez, cytowany przez agencję AP.
Lód, wentylatory i kolejne ostrzeżenia
Podobna sytuacja pojawiła się w szpitalu uniwersyteckim w Limoges w regionie Nowa Akwitania. Gdy liczba pacjentów wymagających schładzania gwałtownie wzrosła, własna produkcja lodu przestała wystarczać. Portal ActuLimoges podał, że lokalni przedsiębiorcy przekazali placówce ponad 1 tonę lodu, korzystając z maszyny zdolnej do pracy także podczas bardzo wysokich temperatur.
Skutki upałów widać też poza szpitalami. AFP informowała, że po wprowadzeniu do sprzedaży 200 tys. wentylatorów i klimatyzatorów w sklepach dochodziło do przepychanek. Organizacja SOS Medecins odnotowała sześciokrotny wzrost interwencji związanych z udarem cieplnym i czterokrotny wzrost przypadków odwodnienia. Meteo-France zapowiada, że od weekendu do Francji znów napłynie fala upałów z temperaturami przekraczającymi 35 st. Celsjusza.