Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Pięćdziesięciu strażaków nadal gasi pożar, który wybuchł we wtorek w firmie zajmującej się rozlewaniem gazów technicznych i ich dystrybucją w Bydgoszczy - poinformowała w środę PAP rzeczniczka kujawsko-pomorskiej straży pożarnej st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska. Akcja trwa od wielu godzin.
Pożar wybuchł we wtorek, 7 kwietnia, w firmie zajmującej się rozlewaniem gazów technicznych i ich dystrybucją w Bydgoszczy. Akcja gaśnicza wymaga zaangażowania 50 strażaków.
Nie ma już płomieni, ale 40 butli trzeba nadal schładzać, są bardzo gorące. Nie ma nadal decyzji, aby je przemieszczać. Być może zapadnie decyzja, aby je zanurzać i chłodzić, ale obecnie nadal są polewane wodą. W tej strefie cały czas pracuje 50 strażaków - podkreśliła st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska.
Zabezpieczono miejsce, tworząc strefę ochronną o promieniu 200 metrów. Podczas akcji wykorzystywane są dwa bezzałogowe roboty gaśnicze oraz dwa działka wodne.
Woda do akcji gaśniczej pobierana jest z rzeki Brdy. Po sąsiedzku do miejsca akcji znajdują się zakłady produkcyjne, ale w pewnej odległości, więc nic im nie zagraża - przekazała Jarocka-Krzemkowska.
Pożar w Bydgoszczy
We wtorek po południu, podczas napełniania butli z acetylenem, doszło do zapłonu i wybuchu, a następnie pożaru. Ogień rozprzestrzenił się na około 40 butli, stojących obok w metalowych koszach.
Na szczęście personel został szybko ewakuowany i nikt nie ucierpiał.
Jak zaznacza PAP, teren akcji jest bezpieczny, bo to okolica niezamieszkana, dzielnica przemysłowa.