Pratasiewicz w areszcie domowym. "To sygnał: możemy zrobić, co chcemy"

Zatrzymany pod koniec maja białoruski dziennikarz i aktywista Raman Pratasiewicz, trafił do aresztu domowego. Zbiegło się to w czasie z nałożeniem przez Unię Europejską sankcji na Białoruś. Co mają ze sobą wspólnego te dwie kwestie?

Raman Pratasiewicz trafił do aresztu domowegoRaman Pratasiewicz trafił do aresztu domowego
Źródło zdjęć: © PAP
Łukasz Maziewski

Informację o przeniesieniu Pratasiewicza do aresztu domowego podało BBC. Razem z nim, aresztem domowym objęto jego partnerkę, Sofię Sapiegę. Zamiana kary więzienia na areszt domowy zbiega się w czasie z ogłoszeniem sankcji unijnych na Białoruś.

Będą to sankcje mocno przez Białoruś odczuwalne. Zdaniem analityczki Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Anny Dyner, to najpoważniejsze obostrzenia, jakie Unia zastosowała wobec wschodniego sąsiada Polski.

Ich wdrożenie będzie miało znaczące negatywne konsekwencje dla białoruskiej gospodarki. Dotykają bowiem jej najbardziej dochodowych gałęzi, jak sprzedaż produktów ropopochodnych. Znacząco utrudnią też pozyskiwanie zagranicznych, innych niż rosyjskie, kredytów - mówi Dyner w rozmowie z portalem o2.pl

Swoją ocenę sytuacji Białorusi po nałożeniu kolejnych sankcji zawarła w obszernym komentarzu PISM na ten temat. Można go znaleźć na stronie internetowej Instytutu.

Przełomowe wieści ws. Ramana Pratasiewicza. Jarosław Sellin komentuje

Co czeka Białoruś?

W jej ocenie sankcje będą dla Białorusinów mocno odczuwalne finansowo. Objęto nimi takie przedsiębiorstwa jak MAZ i BiełAZ, produkujące autobusy i ciężarówki specjalnego znaczenia. Utrudni to im pozyskiwanie części zamiennych i technologii z Zachodu, co przełoży się na kondycję finansową firm i ich pracowników. A białoruscy ekonomiści mówią o możliwym, kilkuprocentowym spadku PKB.

A gospodarka Białorusi, jak opisywał Ośrodek Studiów Wschodnich w jednej z analiz, nie jest w najlepszej kondycji. Piętnem odcisnęła się na niej pandemia koronawirusa, choć Mińsk nie zdecydował się na wiele epidemicznych obostrzeń. Mimo to, w ubiegłym roku PKB tego kraju obniżyło się o 0,9 proc., co spowolniło i tak niewielki rozwój. Mocno odbiło się na białoruskiej gospodarce zmniejszenie dostaw rosyjskiej ropy naftowej.

Dodatkowe sankcje unijne tego stanu raczej nie poprawią. Objęto nimi także firmę Belaruskali, odpowiedzialną za produkcję nawozów potasowych. To także bardzo istotna gałąź białoruskiej gospodarki. Ale konsekwencje zakazu importu nawozów z Białorusi może odczuć cała Unia.

Pratasiewicz w areszcie domowym. "Kij i marchewka".

Nie można tego nie wiązać z sytuacją wspomnianego już Ramana Pratasiewicza.

Przeniesienie jego i jego partnerki do aresztu domowego jest pewną grą ze strony reżimu, obliczoną również na sprawdzenie reakcji państw zachodnich. Trudno jednak obecnie jednoznacznie wskazać jakie będą ich dalsze losy - mówi Anna Dyner.

Ale zarazem dodaje, że w białoruskich więzieniach przebywa obecnie ponad 500 osób, mających status więźniów politycznych. Także były polski dyplomata, pracujący w przeszłości na Białorusi nie jest optymistą co do losów Pratasiewicza.

To jest wyraźny sygnał: "możemy zrobić z tobą, co chcemy. A jak będziesz grzeczny, to nawet pozwolimy ci żyć" - mówi dyplomata portalowi o2.pl

Inny rozmówca, także z przeszłością w dyplomacji, przekonuje, że dla Pratasiewicza skończył się - przynajmniej na razie - "czas kija". Teraz jest to okres "względnej marchewki".

Pewnie wycisnęli z niego to co chcieli i eskalacja przemocy nic by im już nie dała, poza dalszym negatywnym odbiorem przez zachodnią opinię publiczną. Zanadto zmaltretowany nie przydałby się im jako ewentualna karta przetargowa w rozmowach z Zachodem - przekonuje.

Pratasiewicz przebywał w więzieniu od 23 maja. Wtedy to został wyciągnięty z samolotu w Mińsku. Wracał wraz z partnerką z wakacji, leciał na Litwę. Samolot został wtedy zmuszony do lądowania w Mińsku przez białoruskie Siły Powietrzne. Pilot został poinformowany, że na pokładzie maszyny jest bomba.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią
Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Sprawa naturopaty z Katowic. Apelacja po śmierci dwóch pacjentek
Sprawa naturopaty z Katowic. Apelacja po śmierci dwóch pacjentek
Zrób domowy majonez z tego przepisu. Już więcej nie kupisz w sklepie
Zrób domowy majonez z tego przepisu. Już więcej nie kupisz w sklepie
Pił na peronie w Warszawie. Odkryli, kim jest 30-latek
Pił na peronie w Warszawie. Odkryli, kim jest 30-latek