Protest rolników w Brukseli. Policja użyła armatek wodnych. Wśród poszkodowanych polska europosłanka

Przed Parlamentem Europejskim w Brukseli trwa protest rolników. Do stolicy Belgii przybyło ponad tysiąc ciągników, na miejscu zgromadziło się również kilka tysięcy osób. Protestujący obrzucili budynek jajkami i podpalili opony. W odpowiedzi policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego wobec demonstrantów. Wśród poszkodowanych znalazła się także polska eurodeputowana z PiS.

Przed Parlamentem Europejskim w Brukseli trwa protest rolnikówPrzed Parlamentem Europejskim w Brukseli trwa protest rolników
Źródło zdjęć: © PAP, getty images
Paulina Antoniak

Strajkujący rolnicy domagają się odrzucenia unijnych regulacji nakładających kolejne restrykcyjne wymagania na ich gospodarstwa. Chcą zmian w systemach podatkowych, wskazują na nieuczciwą konkurencję zagraniczną i apelują o modyfikacje w przepisach środowiskowych Unii.

Podczas demonstracji zrobiło się nerwowo - protestujący zaczęli rzucać kamieniami i przedmiotami w policję. Unijni przywódcy obradowali wtedy na szczycie w sprawie finansowania Ukrainy. W odpowiedzi na podpalenie opon i kartonów przez wzburzonych rolników, policja użyła armatek wodnych.

Ogień, petardy, zniszczony pomnik, setki traktorów i ciągników, policja oblewająca wodą demonstrantów, w tym jedną europosłankę z Polski - relacjonował protesty rolników eurodeputowany Ryszard Czarnecki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pieniądze dla Polski. Ryszard Czarnecki kreśli czarny scenariusz

Eurodeputowana z Polski poszkodowana podczas strajku rolników w Brukseli

Jak dowiedziała się redakcja Interii, chodziło o Izabelę Kloc, europosłankę z Prawa i Sprawiedliwości. Polityczka brała udział w demonstracji razem z innymi europarlamentarzystami PiS. Kobieta powiedziała, że identyfikuje się z postulatami demonstrujących rolników. Wspomniała o biedzie i ubóstwie, jakich doświadczają osoby pracujące w sektorze rolnictwa.

Byłam na proteście identyfikując się z postulatami rolników. O tym, o co oni dzisiaj walczą, my mówimy tutaj w Brukseli od pięciu lat. Niejednokrotnie mówiliśmy, że Zielony Ład w istocie niesie za sobą biedę i chłód, ubóstwo, to energetyczne również - powiedziała polityczka w rozmowie z Interią.

Do incydentu miało dojść około godziny 11:30. - Byliśmy tam w środku, w centrum wydarzeń. Było dość gorąco. Płonęły opony. W pewnym momencie policja zaczęła strzelać gazem łzawiącym, z armatek wodnych lała się woda. No i ja też, można powiedzieć, oberwałam - relacjonowała eurodeputowana.

Europosłanka Izabela Kloc wspomniała, że w pewnym momencie zrobiło się niebezpiecznie. Policja miała oblewać cały plac, nie zwracając uwagi, że woda trafia także w ludzi.

- Rozumiem, że można było zastosować armatki wodne do gaszenia ognia, który tam był, ale oni tę wodę puszczali w pewnym momencie po całym placu, nie patrząc na to, gdzie się pali, a gdzie nie. Ludzie krzyczeli. Odeszliśmy stamtąd, bo było w pewnym momencie bardzo niebezpiecznie - powiedziała Kloc Interii.
Wybrane dla Ciebie
"Nie taki miał być". Rodzina wyrzuciła psa z domu. Nieudany prezent świąteczny
"Nie taki miał być". Rodzina wyrzuciła psa z domu. Nieudany prezent świąteczny
Aukcja Igi Świątek hitem na WOŚP. Bije rekordy
Aukcja Igi Świątek hitem na WOŚP. Bije rekordy
Niemal wpadły w turystów. Niesie się nagranie z Tatr
Niemal wpadły w turystów. Niesie się nagranie z Tatr
Widzisz czarne "kropki" na śniegu? Nie panikuj. Wyjaśniamy
Widzisz czarne "kropki" na śniegu? Nie panikuj. Wyjaśniamy
To nie jest zbiórka "na Owsiaka". Szef WOŚP o krytyce
To nie jest zbiórka "na Owsiaka". Szef WOŚP o krytyce
Pożar w domu dziecka w Nowym Dworze Gdańskim. Sąsiedzi ruszyli na pomoc
Pożar w domu dziecka w Nowym Dworze Gdańskim. Sąsiedzi ruszyli na pomoc
Sceny na studniówce. Nagranie podbija Facebooka. To nie polonez
Sceny na studniówce. Nagranie podbija Facebooka. To nie polonez
Trwają przygotowania. 120 tys. wolontariuszy weźmie udział w finale WOŚP
Trwają przygotowania. 120 tys. wolontariuszy weźmie udział w finale WOŚP
Weszła do Action i oniemiała. "Ja jeszcze mam choinkę"
Weszła do Action i oniemiała. "Ja jeszcze mam choinkę"
Burmistrz wyprosił dziennikarkę. "35 lat czegoś takiego nie doświadczyłam"
Burmistrz wyprosił dziennikarkę. "35 lat czegoś takiego nie doświadczyłam"
Tyle zebrał proboszcz z kolędy. Podał konkretną kwotę
Tyle zebrał proboszcz z kolędy. Podał konkretną kwotę
"Prowokacja". Chiński dron naruszył przestrzeń powietrzną Tajwanu
"Prowokacja". Chiński dron naruszył przestrzeń powietrzną Tajwanu