Przyjechali z Syberii. Tyle zostało z rosyjskich sił specjalnych

Ukraińscy spadochroniarze zlikwidowali grupę rosyjskich sił specjalnych oraz zniszczyli ich sprzęt bojowy w obwodzie donieckim. Jak wynika z ich dokumentów, przyjechali walczyć aż z Syberii.

Ukraińcy zniszczyli grupę rosyjskich sił specjalnych z Syberii Ukraińcy zniszczyli grupę rosyjskich sił specjalnych z Syberii
Źródło zdjęć: © Facebook

Ukraińscy żołnierze pochwalili się kolejnymi sukcesami w walce z rosyjskimi najeźdźcami. Jak poinformowało w poniedziałek ukraińskie dowództwo wojsk powietrznodesantowych, w okolicach miejscowości Jampil w obwodzie donieckim udało się zlikwidować kolejną grupę rosyjskich żołnierzy.

Przyjechali z Syberii

Spadochroniarze zniszczyli sprzęt, w którym znaleźli dokumenty najeźdźców. Jak się okazało, byli to żołnierze Wojska Specjalnego Przeznaczenia Federacji Rosyjskiej (Specnaz) i przyjechali do Ukrainy z Syberii.

Na filmiku, którym podzielili się ukraińscy żołnierze widać resztki pojazdów opancerzonych, i szczątki żołnierzy 24. brygady specjalnej Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej. - Ukraińscy spadochroniarze nadal z powodzeniem walczą w tym kierunku, nieustannie niszcząc rosyjskich okupantów - przekazuje dowództwo sił powietrznodesantowych.

Rosjanie rozpowszechniają fake newsy

Jednocześnie dowództwo Oddziałów Szturmowych Sił Zbrojnych Ukrainy mówi, że mimo sukcesów Ukraińców Rosjanie nadal rozpowszechniają nieprawdziwe informacje, jakoby Ukraińcy poddali się wrogowi, co jest elementem wojny informacyjnej prowadzonej przez Kreml.

Straty Rosjan

Całkowite straty bojowe Rosjan na dzień 2 maja to, według ukraińskich danych, około 23,8 tys. ludzi (zabitych, rannych, wziętych do niewoli), a także: 1048 czołgów, 2519 bojowych pojazdów opancerzonych, 459 systemów artyleryjskich i 152 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych.

Żołnierze Putina stracili też 194 samoloty, 155 śmigłowców, 1824 pojazdów kołowych, 8 jednostek pływających, 76 cystern, 245 bezzałogowców i 4 systemy rakietowych pocisków balistycznych krótkiego zasięgu.

Putin wskazuje palcem kolejny kraj. "Tu byłby duży problem"

Wybrane dla Ciebie