Rzucił się na kobietę. Agresor z Porsche poszukiwany. Ruch prokuratury

Od ataku na warszawskim Mokotowie minęło już pięć dni, a podejrzewany o napaść kierowca Porsche wciąż pozostaje na wolności. Jak 20 października zapewniła asp. szt. Marta Haberska w rozmowie z o2.pl, policja nadal prowadzi poszukiwania mężczyzny. Tymczasem materiały sprawy trafiły do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.

Napaść kierowcy Porsche w WarszawieNapaść kierowcy Porsche w Warszawie
Źródło zdjęć: © Facebook | Bandyci Drogowi
Danuta Pałęga

Z zawiadomienia złożonego w sprawie wynika, że małżeństwo podróżujące ulicą Czerniakowską zwróciło uwagę na Porsche, którego kierowca miał wielokrotnie zmieniać pasy ruchu. Gdy oba samochody zatrzymały się równolegle przed sygnalizacją świetlną, mężczyzna jadący Toyotą spojrzał na kierowcę Porsche i pomachał mu, zwracając uwagę na jego zachowanie.

Według zeznań zawiadamiającego kierowca Porsche wysiadł z auta, otworzył drzwi po stronie pasażera i uderzył jego 66-letnią żonę pięścią w twarz. Między mężczyznami miało następnie dojść do szarpaniny, do której włączyła się jeszcze jedna osoba. Kierowca Porsche odjechał z miejsca zdarzenia. W sieci pojawiły się nagrania z tego incydentu.

Świadek mówił o broni w samochodzie

Wcześniejsze relacje świadków dotyczące zdarzenia wskazywały, że w samochodzie miała znajdować się broń. – Jedna osoba zauważyła przedmiot przypominający kaburę, jednak nikt nie był w stanie w stu procentach potwierdzić obecności noża lub broni – przekazała 20 października o2.pl asp. szt. Marta Haberska. Świadek twierdził również, że podczas odjazdu kierowca Porsche miał uderzyć go samochodem, zmuszając do odskoczenia.

Mężczyzna został ustalony, ale wciąż jest na wolności

Jak przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba, zawiadamiający został przesłuchany w charakterze świadka 16 października. Materiały z dochodzenia prowadzonego przez Komendę Rejonową Policji Warszawa II trafiły do prokuratury cztery dni później.

Śledczy badają dwa wątki: publiczne kierowanie gróźb popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, które miały wzbudzić u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę ich spełnienia, oraz narażenie jednej z osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oba czyny rozpatrywane są w związku z działaniem o charakterze chuligańskim.

Prokuratura poinformowała, że mimo podjętych czynności zmierzających do ujęcia mężczyzny jego miejsce pobytu nie zostało dotąd ustalone.

Wybrane dla Ciebie