Putin ma problem. Zwalniają ich z kolonii karnych. Rosjanie są przerażeni

W Rosji coraz więcej groźnych przestępców, wypuszczonych z więzień do walki na froncie, znika bez śladu. Niektórzy po ucieczce wracają do popełniania brutalnych zbrodni. Jak podaje "Fakt", władze Rosji tracą nad nimi kontrolę.

ASTANA, KAZAKHSTAN - MAY 28 : Russian President Vladimir Putin attends the welcoming ceremony at the Palace of Independence, on May 28, 2026, in Astana, Kazakhstan. During the three-day state visit President Putin will also attend the Eurasian Economic Union (EAEU) summit in Astana. Photo by Contributor/Getty Images)W Rosji przestępcy są wypuszczani z kolonii karnych
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • W Rosji przestępcy są wypuszczani z kolonii karnych, by walczyć na froncie wojny przeciwko Ukrainie.
  • Wielu z nich ucieka po drodze, nie docierając do strefy walk, a część wraca na drogę przestępstwa.
  • Portal sibreal.org opisuje przypadki seryjnych morderców i gwałcicieli, którzy ponownie atakują cywilów.

Słowo "ochotnik" w Rosji zyskuje nowe znaczenie

Rosyjskie władze zdecydowały się wypuszczać z więzień szczególnie niebezpiecznych przestępców, aby odbudować szeregi armii. Według "Faktu", formalnie podpisują oni kontrakty z Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej, co skutkuje skróceniem wyroków za odbycie służby wojskowej. Jednak w rzeczywistości system ten generuje masę problemów – wielu z tych "ochotników" nie trafia na front, tylko po drodze znika i staje się zagrożeniem dla społeczeństwa.

Ucieczki, zbrodnie i chaos. Władze mają poważny problem

Portal sibreal.org podaje, że coraz częściej osoby z przeszłością kryminalną, zamiast walczyć na froncie, uciekają z jednostek wojskowych. Utrata nad nimi kontroli skutkuje kolejnymi aktami przemocy. Przykładem jest sprawa Denisa Gopparowa, który po ucieczce z obozu szkoleniowego zamordował wdowę po żołnierzu w obwodzie swierdłowskim.

Dopiero w sądzie dowiedzieliśmy się, że był już wcześniej skazany i zwerbowano go z kolonii. Siedział za zabójstwo - powiedziała przyjaciółka zamordowanej cytowana przez sibreal.org.

Seryjni mordercy na wolności i ich nowe ofiary

Kolejny opisany przypadek dotyczy Andrieja Kijko, seryjnego gwałciciela i mordercy, skazanego jeszcze w 2008 r. za serie brutalnych przestępstw. Kijko podpisał kontrakt wojskowy i formalnie miał zginąć na froncie, jednak jego ciała nie odnaleziono – widziano go natomiast później w pobliżu Petersburga. Według śledczych może on wykorzystywać chaos wojenny do ukrywania się i dalszych ucieczek.

Przestępcy wracają do dawnych nawyków. Społeczeństwo w strachu

Osoby takie jak Siergiej Anaguriczi z Nadyma przestały podlegać realnej kontroli po podpisaniu kontraktu z armią. Po ucieczce z wojska wrócił do rodzinnego miasta i ponownie zaczął terroryzować mieszkańców. Dopiero gdy zabił kolejnego kompana, został zatrzymany przez policję. W sądzie Anaguriczi zadeklarował chęć powrotu na wojnę.

Z frontu, nawiasem mówiąc, uciekał dwukrotnie! Oksana oczywiście o tym nie wiedziała. Nie znaliśmy nawet jego prawdziwego nazwiska! – opisywała bliska ofiary cytowana przez sibreal.org.
Wybrane dla Ciebie