Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
BA
|

Pytają go o śmierć 19-latki. Katowicki kierowca: "To nie moja sprawa!"

562
Podziel się:

Nie milkną echa po tragicznym zdarzeniu w Katowicach. Pasażerowie boją się wsiadać do autobusów, a kierowcy tłumaczą się, że nie odpowiadają za działania swojego współpracownika i skarżą się na fatalne warunki pracy w mieście — głównie na zarobki.

Pytają go o śmierć 19-latki. Katowicki kierowca: "To nie moja sprawa!"
Autobusy w Katowicach. Zdjęcie poglądowe (PAP)

W sobotę rano w centrum Katowic doszło do tragicznego zdarzenia, które wstrząsnęło całą Polską. Bójka grupy młodych ludzi zablokowała ruch autobusu, który akurat podjeżdżał na przystanek. W sieci pojawiły się liczne nagrania z tego, co się dzieje dalej. Widać na nich, że w pewnym momencie kierowca zaczął trąbić, a później dodał gazu i staranował grupę.

Części uczestników udało się uratować, ale 19-latka, która próbowała uspokoić bijących się mężczyzn, nie zdążyła, ponieważ stała tyłem do pojazdu. Została wciągnięta pod koła i zginęła na miejscu. Mimo krzyków ludzi autobus linii 910 nie zatrzymał się i odjechał z miejsca tragedii.

Kierowca śmiertelnie potrącił 19-latkę. Został aresztowany

31-letni kierowca PKM w Katowicach został przewieziony do Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ w niedzielę krótko przed godziną 10:30. Jak ustalili policjanci, prowadzący pojazd był trzeźwy. Pobrano mu też krew do badań na obecność środków odurzających. Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że 31-letni kierowca widział ludzi przed maską i ma usłyszeć zarzut zabójstwa.

Wstrząśnięci tragicznym zdarzeniem mieszkańcy Katowic przez to z dystansem podchodzą do kierowców autobusów miejskich. Falę krytycznych komentarzy odczuł na sobie jeden z pracowników PKM, który na Facebooku odniósł się do nękania w sieci. Prosił też ludzi o niezadawanie pytań na ten temat.

Jest przykre to, co się wydarzyło dzisiaj, lecz to nie jest moja sprawa! Każdy z nas kierowców, czy to koleżanek czy kolegów, pracuje na swoje konto, na swoją kartę. Każdy odpowiada za siebie i za swoje decyzje, tak jak ja czy inni z tej branży, jak i innych zawodach - podkreśla autor strony "PKM Katowice z obiektywu kierowcy".

Kierowcy o swoich zarobkach. "Nie da się przeżyć"

Problem warunków pracy kierowców w katowickim PKM-ie, który obsługuje linie na zlecenie ZTM, porusza się od dłuższego czasu. Pracownicy spółki skarżą się na niskie pensje. Przez to kierowcy coraz częściej decydują się na zwolnienia, a pozostali muszą pracować więcej. Przez to też operator nie wywiązuje się z wykonania kursów na wielu liniach.

"Dziennie przewozimy tysiące dusz, za które ponosimy odpowiedzialność. Zarobki są takie, jakie są. Większość kierowców, która odeszła, to byli kierowcy sezonowi. Przyszli do nas 'przezimować' pandemię" – mówi jeden z kierowców PKMu w Katowicach. Ma 4-letnie doświadczenie na stanowisku kierowcy w PKM Katowice i zarabia około 3 tys. zł netto.

Jak ktoś nie jest miłośnikiem komunikacji miejskiej, to raczej nie przyjdzie pracować za takie pieniądze - mówi kierowca.

Poważny problem PKM Katowice

Jak informuje portal Katowice24.info, spośród wszystkich przewoźników to autobusy PKM Katowice najczęściej nie pojawiały się na przystankach. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia ponad 350 kursów "wypadło" z rozkładu jazdy, a ZTM zobowiązał spółkę do przedstawienia planu naprawczego. W ostatnim czasie na przystanek nie podjeżdżały m.in. linie nr 12, 910 czy 297.

Zobacz także: Czołowe zderzenie samochodu z autobusem. Przerażające wideo ze Śląska
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(562)
Kto
rok temu
Mogło być i tak że bardziej rozchylając ręce chciała rozdzielić bijących się ,a tym bardziej musiała się pochylić,kierowca wtedy naprawd mógł jej nie widzieć,a ci w tej bójce nieumyślnie popchnęli ją pod koła autobusu
Kasia
rok temu
A gdyby dzieci nie miała?(bo na te dzieci to każdy idzie na litosc)w niedozwolonym miejscu stała,to by było z jej winy?tyle wypadków gdy piesi sami pchają się pod koła!niekiedy giną inie ma takiego krzyku jak w tym wypadku
Ewa
rok temu
Jedno życie Bóg zabrał aby drugie upokorzyć, a nie wiedząc dlaczego aby to zabrane życie upodlic,a upokorzone zdeptać
cor
rok temu
patologią ciężkiego kalibru są ci ,dla których tak okrutna śmierć jest powodem do tak podłych komentarzy
Tym
rok temu
No teraz po tym zajściu,jak kierowcę zamkneli!to można przechodzić w niedozwolonym miejscu,!po środku ulicy,nawet nie szukać chodnika!nie reagować jak ktoś będzie klaksonem ostrzegać!obojętnie już jaki pojazd,i pozwolenie na bójki!(a tych wszystkich co tam uczestniczyli to też powinni dostać za doprowadzenie do jej śmierci!nikt nie reagował tam na ostrzezenia,z tego autobusu,tyle ludzi przed autobusem i nikt,nic ich Nie Tłumaczy!
???
rok temu
3000zł na rękę to jest mało?
Mkm
rok temu
Kierowca powiedział "to nie moja sprawa"nie dziwię mu się,był szczęśliwy że udało mi się uniknąć konfrontacji z tymi gówniarzami,dewastacji autobusu,a może i pobicia pasażerów,dojechał na miejsce,a tu wiadomość,że kolana się uginają!na przystanek przyjechał kierowca,a banda oprychów zrobiła go morderca
janek
rok temu
ale podstawowe pytanie co z tą grupą patoli co się bili na Mickiewicza przy przystanku czy oni odpowiedzą za współudział i 2 pytanie. Na stawowej jest komisariat gdzie ci odważni policjanci byli wtedy
niko
rok temu
Patusiara stała na środku drogi bo ona jest księżniczką 500+ i jej wszystko wolno. Szkoda dzieci (pradopodobnie Brajana i Dżejsiki)
Gal Anonim
rok temu
Jak się boją jeździć miejską komunikacją, zawsze można iść piechotą.
Basiek
rok temu
Zawsze można zmienić pracę...
EeeeTam
rok temu
To byli młodociani bandyci! Jedną matkę Madzi mniej i bardzo dobrze.
Gość
rok temu
Ja mam 2800 i muszę przeżyć,opłacić czynsz itd
I DOBRZE
rok temu
Co oni robili na środku drogi? Czy droga szybkiego ruchu to miejsce dla pieszych?? Wszystko w temacie. Facet miał rację.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić