Władze uczelni Livingstone College poinformowały o dramatycznych wieściach w piątek. Pochodząca z Katy w Teksasie 19-latka zmarła w swoim rodzinnym stanie. Do tej pory nie podano oficjalnej przyczyny jej śmierci.
Z głębokim smutkiem i rozdartym sercem Livingstone College informuje o odejściu naszej ukochanej studentki i sportsmenki, Gabrielli Muñoz (...) oraz cenionej członkini naszej softballowej rodziny Blue Bear - przekazała uczelnia w oficjalnym oświadczeniu. - Gabriella reprezentowała to, co w Livingstone College najlepsze - zaznaczono.
Munoz grała w drużynie występującej w II Dywizji jako wszechstronna zawodniczka oraz miotaczka. W ubiegłym sezonie wystąpiła w 27 spotkaniach. Mogła pochwalić się solidnymi statystykami .
Rozpacza po śmierci podopiecznej
Trener drużyny, Steve Wallace, przyznał, że informacja o śmierci 19-latki "kompletnie złamała mu serce". Dodał, że praca z nią była "czystą radością".
Świetna sportsmenka, a jeszcze lepsza uczennica - podkreślił szkoleniowiec.
Władze uczelni zaznaczyły również, że choć umiejętności sportowe czyniły z niej wartościową zawodniczkę, to tym, co najbardziej ją wyróżniało, były jej "pogodna osobowość, łagodne usposobienie i szczera życzliwość". Gabriella osiągała wybitne wyniki w nauce – w ubiegłym roku akademickim uzyskała maksymalną średnią ocen.