W piątek (28 sierpnia) policjanci otrzymali informację na temat chłopca, który leżał nieprzytomny przy drodze w Zadrożu (powiat olkuski). Poszkodowany 15-latek w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR. Policja bada, co dokładnie się stało.
Obrażenia wskazują, że poszkodowany mógł zostać potrącony przez samochód - mówi w rozmowie z o2.pl podinsp. Katarzyna Cisło z KWP w Krakowie. - Chłopiec trafił do szpitala dziecięcego w Krakowie. Istnieje realne zagrożenie dla jego życia - dodaje.
Wiadomo, że 15-latek wracał busem z zajęć. Wysiadł z niego i dalszą trasę pokonywał pieszo. Z naszych ustaleń wynika, że zaniepokojeni długą nieobecnością syna rodzice udali się na poszukiwania. Wtedy mieli znaleźć 15-latka. Znajdował się na poboczu drogi.
Zdarzenie w Zadrożu. Apel policji
Policja już teraz apeluje do ewentualnych świadków zdarzenia, by zgłaszali się do mundurowych. Funkcjonariuszom przydadzą się również nagrania z kamer z posesji, które znajdują się w okolicy, a także z kamer samochodowych - ta ostatnia prośba jest skierowana do kierowców, którzy przejeżdżali w piątek ulicą Kościelną w godzinach 20.00 - 21.00.