Rodzice Michalinki nie żyją. Wiadomo, co widać na nagraniu z auta
"Gazeta Wrocławska" podaje, że nadal nie przesłuchano maszynisty z pociągu, który zderzył się z samochodem na przejeździe w Ziębicach. W wypadku zginęli Iwona i Krystian - rodzice dwuletniej Michalinki. Z ich auta udało się zabezpieczyć nagranie znajdujące się w kamerze samochodowej.
Do wypadku doszło w niedzielę (21 grudnia) około godz. 11.00 na przejeździe kolejowym w miejscowości Ziębice. Pociąg relacji Praga-Gdynia uderzył w pojazd osobowy marki kia. Wewnątrz znajdowały się dwie osoby - para 31-latków. Niestety, oboje nie przeżyli wypadku.
W zdarzeniu zginęli Iwona i Krystian - rodzice dwuletniej Michalinki. Dziewczynka jest dzieckiem niesłyszącym - jednostronnie zaimplantowanym. Dzięki zbiórce w sieci udało się zebrać środki na drugą operację dla dziecka. Po śmierci rodziców Michalinka jest pod opieką dziadków.
"Gazeta Wrocławska" przekazała nowe informacje na temat śledztwa dotyczącego wypadku. Wiadomo, że na przejeździe nie zadziałały rogatki. Na podstawie nagrania z kamery samochodowej ze zniszczonego auta udało się ustalić, że również światła były wyłączone w momencie wjazdu auta na torowisko.
Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez przejazd, działał w pełnym przekonaniu, że nie ma żadnego zagrożenia. Czy mógł dostrzec ten pociąg? To już musi ustalić biegły. Z nagrania wynika, że zapory nie były opuszczone i nie świeciły się też lampy - mówi Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Śledczy nadal nie przesłuchali maszynisty pociągu. Powodem jest fakt, że mieszka on w innej części kraju. Prokuratura czeka też na materiały, którymi dysponuje Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.