Oskarek stracił rodziców w wypadku. Co się dzieje z chłopcem?
24 lutego 2025 roku w Starym Chabowie (woj. mazowieckie) doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęło małżeństwo. Para osierociła 5-letniego obecnie Oskarka. Chłopiec cierpi na zespół Angelmana - rzadką chorobę genetyczną. Wojciech Rychter, prezes Stowarzyszenia "Szansa na życie", mówi w rozmowie z o2.pl, jaka jest obecnie sytuacja chłopca.
Wypadek miał miejsce rok temu. 24 lutego 2025 roku na prostym odcinku drogi w Starym Chabowie samochód marki Volkswagen, którym jechali rodzice chłopca, zderzył się z ciężarówką. Niestety, 43-letni kierowca i 40-letnia pasażerka zginęli na miejscu. Oskar siedział z tyłu. Trafił do szpitala. Nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Po tragedii nie było wiadomo, kto zajmie się chłopcem. Oskar wymaga bardzo specjalistycznej opieki. Dziecko cierpi na zespół Angelmana - rzadką chorobę genetyczną. Chłopiec ma problemy z poruszaniem się, a jego rozwój jest opóźniony. Dodatkowo ma ataki padaczki. Jak pisaliśmy przed rokiem, chłopiec ma starsze rodzeństwo, jednak są to osoby, które dopiero wchodziły w dorosłość. Bracia mieli wówczas 18 i 21 lat. Zajęcie się 5-letnim dzieckiem, które wymaga takiej pomocy, było dla nich niezwykle trudne.
Wojciech Rychter, prezes Stowarzyszenia "Szansa na życie", pod opieką którego jest Oskar, przekazał o2.pl, że znaleziono rozwiązanie, które pozwoliło pomóc rodzinie.
Opiekunem prawnym Oskara jest jego starszy brat. Chłopiec trafił jednak do Domu Pomocy Społecznej w Goślicach. Rodzina zdecydowała się na taki ruch, ponieważ tam jest ośrodek szkolno-wychowawczy. Cały czas jesteśmy w kontakcie z DPS. Rozmawiamy na temat nowych form pomocy w zakresie rehabilitacji, zakupu sprzętu specjalistycznego czy dodatkowych konsultacji dla chłopca - mówi prezes Rychter w rozmowie z o2.pl.
Pan prezes znał doskonale panią Monikę, mamę chłopca. Do dziś przeżywa to, co stało się rok temu. - Bardzo trudne doświadczenie. Nie ukrywam, że bardzo mocno to przeżyłem - przyznaje Wojciech Rychter. - Tym bardziej że ta mama była bardzo zaangażowana nie tylko w sprawy swojego synka, ale także innych dzieci - dodaje.
W pomoc dla Oskara było zaangażowane także wojsko, bowiem jego brat służy w WOT. Rodzinę wsparły również władze gminy. Prezes Rychter zapewnia, że jego fundacja jest gotowa na dalsze finansowanie pomocy dla chłopca. Każdy z nas może pomóc. Wystarczy przekazać 1,5 proc. podatku dla Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i Chorych na Raka w Sierpcu ,,Szansa na Życie" z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy "Dla Oskara". Numer KRS to: 0000212280.
Rafał Strzelec, dziennikarz o2.pl