Rolnik z Gliwic w areszcie. Nagła decyzja ws. psa. Rodzina rozżalona

Po aresztowaniu Józefa M., rolnika z Gliwic, jego suczka Diana miała zostać pod opieką sąsiadów. Decyzja zmieniła się nagle. Jak informuje "Fakt", zwierzę trafiło do schroniska po interwencji prokuratury, co wywołało oburzenie rodziny.

Pies rolnika z Gliwic trafił do schroniskaPies rolnika z Gliwic trafił do schroniska
Źródło zdjęć: © Facebook
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Suczka Diana trafiła do schroniska po interwencji prokuratury.
  • Rodzina rolnika z Gliwic deklaruje gotowość do przejęcia opieki nad psem.
  • Przedstawiciele schroniska zapewniają psu całodobową opiekę, ale liczą na szybki powrót zwierzęcia do rodziny.

Nagła zmiana decyzji o losie psa w Gliwicach

Rodzina Józefa M. z Gliwic mierzy się z kolejnymi trudnościami po niedawnym incydencie z rozoraniem ulicy. Po aresztowaniu rolnika jego ukochana suczka Diana miała pozostać pod tymczasową opieką sąsiadów – taką możliwość dopuścił powiatowy lekarz weterynarii podczas kontroli. Sytuacja zmieniła się wieczorem tego samego dnia (11 sierpnia) – zwierzę przewieziono do schroniska.

Rodzina zaskoczona

Według relacji siostry zatrzymanego mężczyzny, rodzina od początku deklarowała chęć natychmiastowego zabrania Diany do siebie. "Nie chodzi o warunki. Pies potrzebuje człowieka. W schronisku są inne psy, szczekają, ujadają. Diana jest przyzwyczajona do ludzi i swojego otoczenia" – "Fakt" cytuje wypowiedź siostry. Kobieta dodaje, że rodzina przeżywa dramat, a przejęciem opieki była zainteresowana od razu, jednak nie uzyskała na to zgody.

Stan suczki ocenili eksperci

Jak wyjaśnia powiatowy lekarz weterynarii, pies nie wykazywał oznak zaniedbania.

Ten pies był oswojony i zsocjalizowany. Był przyjazny dla człowieka. Nie był wystraszony, nie był niedożywiony. Nie stwierdziliśmy sytuacji wymagającej interwencyjnego odbioru zwierzęcia – informował Tomasz Wysocki.

Mimo to, decyzja o jego przewiezieniu została podjęta na wniosek prokuratury.

Procedury i nadzieje na powrót Diany

Policja wyjaśnia, że dalszy los psa zależy obecnie od postanowień właściciela. Jeśli rolnik wyrazi zgodę, aby siostra przejęła opiekę, suczka będzie mogła wrócić do rodziny. W gliwickim schronisku, gdzie obecnie przebywa Diana, potwierdzono, że pies przechodzi kwarantannę.

Suczka jest lekko wycofana, trochę się boi, ale chce kontaktu z człowiekiem. Jest jeszcze trochę nieufna. Była dobrze odżywiona, ma ładną sierść – przekazuje kierownik placówki "Faktowi".

Rodzina walczy o powrót suczki

Rodzina podkreśla, że zamierza dołożyć wszelkich starań, by Diana mogła wrócić w znane jej środowisko. Pracownicy schroniska również mają nadzieję, że formalności pozwolą szybko przekazać psa bliskim. "Liczymy na to, że szybko trafi pod opiekę swojej rodziny" – mówi przedstawiciel schroniska.

Wybrane dla Ciebie