Rosja kłamie ws. wojny w Ukrainie. ISW demaskuje
Rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło kontrolę nad całym obwodem ługańskim. Analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wskazują jednak, że to nieprawda.
Najważniejsze informacje
- ISW ocenia, że na 1 kwietnia Rosja kontroluje ponad 90 proc. obwodu ługańskiego.
- Nadija i Nowojehorivka pozostają poza rosyjską kontrolą.
- ISW widzi w komunikatach Kremla element skoordynowanej kampanii informacyjnej.
Rosyjskie resorty obrony po raz kolejny ogłosiły, że mają pełną kontrolę nad obwodem ługańskim. Jednak według danych Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), który analizuje sytuację na froncie i mapy kontroli terytorialnej, sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Jak podaje agencja prasowa Unian, analitycy wskazują, że Rosja zajmuje większość regionu już od jesieni 2022 roku. Linia frontu w tym obszarze jest jednak w dużej mierze stabilna i nie dochodzi do większych przesunięć.
Według raportu Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), rosyjskie wojska kontrolują ponad 90 procent obwodu ługańskiego, ale nie zajęły miejscowości Nadija i Nowojehorivka (obie na wschód od Borowej).
19-latka straciła prawo jazdy. Szalony rajd widać na nagraniu
To już trzecie oświadczenie Moskwy, że "zajęła cały obwód ługański" od początku pełnoskalowej inwazji Rosji. Analitycy ISW podkreślają, że te deklaracje nie odpowiadają faktom i powielają wcześniejsze narracje o "domknięciu frontu" w tym regionie.
Rosja wyolbrzymia postępy w obwodzie ługańskim
Według raportu Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), oświadczenia Kremla z 2025 i 2026 roku o zajęciu obwodu ługańskiego wyolbrzymiają niewielkie zmiany na froncie w Ługańszczyźnie. Celem takich deklaracji jest stworzenie wrażenia szybkiego postępu rosyjskich wojsk na różnych odcinkach pola walki.
Analitycy ISW wskazują, że jest to część skoordynowanej kampanii informacyjnej, mającej wywołać presję i skłonić Ukrainę do ustępstw w sprawie nieokupowanych części Donbasu.
Zgłoszenia rosyjskiego ministerstwa obrony dotyczące obwodu ługańskiego są częścią trwającej kognitywnej wojny Kremla, mającej przedstawić ukraińską obronę jako znajdującą się na krawędzi załamania, aby zmusić Stany Zjednoczone i innych partnerów do nacisków na Ukrainę do bezpodstawnych ustępstw terytorialnych - tłumaczą eksperci.
Według relacji ukraińskich żołnierzy, którzy utrzymują pozycje na północno-zachodniej rubieży obwodu ługańskiego, w ciągu ostatniego pół roku rosyjskie siły okupacyjne przeprowadziły 144 próby szturmów w rejonie Nadiji i Nowojehorivki.
Żołnierze podają, że straty Rosjan wyniosły do 260 żołnierzy. Wymienione miejscowości, a także Hrekivka, są nadal bronione przez ukraińskie jednostki.
Deklaracje Rosji o pełnym zajęciu obwodu ługańskiego mają głównie charakter propagandowy i informacyjny, a nie operacyjny.
Analitycy ISW przypominają, że Rosja kontroluje większość regionu od jesieni 2022 roku. O losie pozostałych miejsc decydują z kolei zacięte i powtarzające się starcia wojskowe.