Rosja zmienia taktykę ataków. Ujawniono ich plan

Rosyjskie ataki coraz częściej opierają się na dronach, a nie na rakietach balistycznych. Ekspert wojskowy wskazuje powody tej zmiany i jej skutki dla Ukrainy.

Russian President Vladimir Putin Visits The Congress Of Entrepreneurs And Industrialists In MoscowMOSCOW, RUSSIA - MARCH 26: Russian President Vladimir Putin attends the Congress of Russian Union of Industialists and Entrepreneurs (RSPP), on March 26, 2026 in Moscow, Russia. President Putin Visited an annual congress of top national businessmen. (Photo by Contributor/Getty Images)ContributorRosja zmienia taktykę ataków. Ujawniono ich plan
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Rosja nasila długotrwałe ataki dronami, ograniczając użycie rakiet balistycznych.
  • Powodem są koszty, kurczący się potencjał lotnictwa dalekiego zasięgu i chęć akumulacji rakiet.
  • Eksperci ostrzegają przed zrzutami min z dronów i potrzebą wzmocnienia obrony przeciw-BSP.

Rosja coraz częściej używa dronów zamiast rakiet balistycznych w atakach na Ukrainę. Zamiast masowych salw rakiet, pojawiają się długie, całodobowe natarcia dronami, w tym popularnymi "Szahedami".

Doradca ministra obrony Ukrainy, Sergij "Flesz" Bezkriestnow, ostrzega również przed nową praktyką – zrzutami min z bezzałogowców. Ekspert wojskowy Ihor Romanenko tłumaczy z kolei, że Kreml dostosowuje swoje ataki do dostępnych środków i szuka najtańszych sposobów rażenia.

Ihora Romanenki, Rosja rozwija wykorzystanie dronów i testuje nowe sposoby ich użycia. Ekspert wyjaśnia, że wcześniej miny zrzucano dronami tylko przy linii frontu. Teraz zmodernizowane drony "Szahed" pozwalają przeprowadzać takie operacje na większe odległości.

Skontrolowali 1200 kierowców. Policja podsumowuje akcję "prędkość"

Romanenko podkreśla, że ataki z minami przeciwko cywilom łamią prawa wojny, ale Moskwa je ignoruje.

Generał przypomina też o ukraińskich uderzeniach w cele wojskoweinfrastrukturę paliwową w północnej Rosji, w tym wokół Petersburga. To skłania Kreml do stosowania bardziej cynicznej taktyki wobec miast.

Rosja zmienia taktykę ataków. Koszty, zasoby i cele Kremla

Głównym powodem ograniczenia uderzeń rakietami balistycznymi są wysokie koszty produkcji i użycia. Ekspert ocenia, że Władimir Putin nadal ma dostęp do balistyki, ale oszczędza jej użycie, wybierając tańsze narzędzia terroru, takie jak drony z tworzyw.

Według Ihora Romanenki, Rosja wprowadziła "reżim oszczędności" jeszcze przed wojną na Bliskim Wschodzie, co było widoczne w zużyciu różnych typów amunicji.

Tańsze bezzałogowce pozwalają na ciągłe nękanie przeciwnika, a drogie pociski balistyczne Rosja może magazynować, by użyć ich w momencie, gdy chce wzmocnić kombinowane ataki.

Ekspert wojskowy Ihor Romanenko zwraca uwagę na zmniejszający się zasób platform lotniczych, z których Rosja odpala rakiety balistyczne. Chodzi przede wszystkim o samoloty strategiczne Tu-95MSTu-160.

Romanenko podkreśla, że te maszyny były projektowane do globalnych zadań w konfrontacji z USA, a nie do wojny z Ukrainą. Dziś ich potencjał wyraźnie maleje.

Ekspert dodaje, że rosyjski przemysł lotniczy nie jest w stanie wyprodukować nowych samolotów w potrzebnej skali. To zmusza Kreml do oszczędnego używania środków i stawiania na drony "Szahed". Jednocześnie Romanenko zaznacza, że balistyka nie zniknie z pola walki – będzie używana selektywnie do wzmacniania uderzeń rakietowych.

W ostatni weekend Rosja uderzyła w Ukrainę rakietą Iskander, odpaloną z samolotu MiG-31. Ihor Romanenko zaznacza, że trwają testy morskich rakiet balistycznychhipersonicznych, takich jak Cyrkon, które Rosja łączy w złożonych atakach z dronami Szahed.

Ekspert podkreśla też znaczenie całodobowych nalotów dronów z minionego tygodnia. Pokazują one, że tańsze środki ataku przynoszą Moskwie wymierne efekty.

Romanenko dodaje, że balistyka nadal znajduje się w arsenale Rosji, choć w mniejszej skali niż na początku wojny. Jej kumulacja ma służyć przyszłym, silniejszym seriom uderzeń rakietowych.

Wybrane dla Ciebie
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. IMGW zapowiada
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. IMGW zapowiada
Awantura na lotnisku. Trzy kobiety w kajdankach
Awantura na lotnisku. Trzy kobiety w kajdankach
Tańczy dla żołnierzy z USA. Teraz ujawnia, o czym jej mówią
Tańczy dla żołnierzy z USA. Teraz ujawnia, o czym jej mówią
Lider opozycji miał znieważyć Erdogana. Sprawą zajęła się prokuratura
Lider opozycji miał znieważyć Erdogana. Sprawą zajęła się prokuratura
Była znana jako "mugshot beauty". Zmieniła się nie do poznania
Była znana jako "mugshot beauty". Zmieniła się nie do poznania