Rosja na krawędzi? Deputowany alarmuje. To nie spodoba się Putinowi
Wiaczesław Marchajew z Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej napisał, że Rosja jest "na granicy społecznego wybuchu". Deputowany domaga się m.in. wstrzymania podwyżek opłat komunalnych i publicznego planu zakończenia wojny w Ukrainie.
Najważniejsze informacje
- Wiaczesław Marchajew (KPRF) w telegramowym wpisie stwierdził, że Rosja jest "na granicy społecznego wybuchu".
- Polityk wskazał na rosnące taryfy usług komunalnych i degradację infrastruktury, za co obwinił "niewymienialną władzę".
- Zażądał wstrzymania wzrostu opłat, realnej odpowiedzialności urzędników i "jasnego, publicznego planu" zakończenia wojny.
Pierwsze takie ostrzeżenia pojawiły się przed wyborami do rosyjskiej Dumy Państwowej, które mają odbyć się 18–20 września. Jak podaje niezależny portal Meduza, jeden z posłów opozycyjnej wobec Kremla partii KPRF połączył problemy społeczne w Rosji z wojną i sposobem, w jaki jest ona prowadzona.
Poseł Wiaczesław Marchajew napisał na Telegramie, że Rosja jest blisko poważnych protestów społecznych. Jego zdaniem odpowiedzialność za ewentualne problemy ponoszą obecne władze. Zwrócił uwagę na rosnące opłaty za usługi komunalne oraz zły stan infrastruktury odziedziczonej po Związku Radzieckim.
Marchajew stwierdził, że pieniądze nie są przeznaczane na naprawy i modernizację, lecz trafiają do bogatych ludzi. Napisał, że środki wydawane są na jachty, pałace i zagraniczne majątki. Dodał też, że przez ostatnie 35 lat nie udało się przeprowadzić żadnej skutecznej reformy, a oligarchowie stawali się coraz bogatsi.
Wieczór kawalerski zakończony w celi. Napadli na obcokrajowca
Odnosząc się do wojny w Ukrainie, poseł przyznał, że wcześniej unikał tego tematu, ale uznał, że nie może już milczeć. Według niego korupcja oraz złe zarządzanie przyczyniają się do strat wśród młodych z Rosji. Ostrzegł, że jeśli sytuacja się nie zmieni, może dojść do społecznych niepokojów i chaosu.
Z administracji prezydenta już płyną deklaracje, że cele denazyfikacji i demilitaryzacji Ukrainy faktycznie sprowadzają się jedynie do nowych terytoriów, a nie do całego kraju. Jeśli taka sytuacja się utrzyma, wybuch społeczny i chaos staną się bardziej prawdopodobne. Zachód nieuchronnie to wykorzysta, by dobić resztki rosyjskiej państwowości - napisał.
Żądania deputowanego i kontekst wyborów do Dumy
Poseł Wiaczesław Marchajew zaapelował o zatrzymanie podwyżek opłat komunalnych w Rosji. Domaga się również większej odpowiedzialności urzędników za niewykonywanie prawa oraz poleceń prezydenta.
Według niego władze powinny także przedstawić jasny plan zakończenia wojny w Ukrainie i działać zgodnie z interesami Rosji.
Podobne stanowisko wcześniej przedstawił inny deputowany partii KPRF, Renat Sulejmanow. Polityk stwierdził, że jak najszybsze zakończenie specjalnej operacji wojskowej jest konieczne, ponieważ dalsze prowadzenie wojny może być zbyt dużym obciążeniem dla rosyjskiej gospodarki. Jego zdaniem kraj może mieć coraz większe problemy ekonomiczne, jeśli konflikt będzie się przedłużał.