Rosja ogranicza dostęp do parady. Podano liczby
Władze Petersburga w Rosji mają znacząco ograniczyć liczbę zaproszeń dla widzów parady wojskowej 9 maja na Placu Pałacowym. Według portalu "Fontanka" zamiast planowanych ok. 5,6 tys. osób na miejscu ma pojawić się ok. 310 zaproszonych.
Najważniejsze informacje
- Według Meduzy, Petersburg planuje wysłać ok. 310 zaproszeń na paradę 9 maja, zamiast wcześniej zakładanych ok. 5,6 tys. widzów.
- Zmiana ma zapaść po naradzie dotyczącej porządku publicznego z udziałem gubernatora Aleksandra Biegłowa.
- Jak podaje "Rotonda", władze miasta wciąż nie rozstrzygnęły, czy "Nieśmiertelny Pułk" odbędzie się w Petersburgu w formule stacjonarnej.
Pierwotny plan dla Placu Pałacowego zakładał przygotowanie dużych miejsc dla widzów, tak aby paradę na żywo mogło zobaczyć nawet kilka tysięcy osób. Według informacji podanych przez Meduzę, władze rozważały podział przestrzeni na kilka części.
W projekcie miały znaleźć się m.in. centralna trybuna, trybuny boczne, specjalny podest dla widzów oraz dodatkowa strefa obserwacyjna od strony ulicy Millionnej. Dzięki temu więcej osób mogłoby wygodnie oglądać wydarzenie.
Po naradzie poświęconej zapewnieniu ładu i bezpieczeństwa, w której ma uczestniczyć gubernator Aleksandr Biegłow, plan ma się zmienić. Według "Meduzy" miasto chce teraz rozesłać jedynie 310 zaproszeń na Plac Pałacowy, a widzowie mają zostać dopuszczeni na podest i tylko na jedną trybunę. Portal podaje też, że nie przewiduje się już bocznej strefy obserwacyjnej.
Król wbija szpilę Trumpowi. "Gdyby nie my, mówilibyście po francusku"
W praktyce oznacza to, że liczba widzów na paradzie wojskowej będzie znacznie mniejsza, niż planowano na początku. Zamiast dużej publiczności, dostęp do wydarzenia zostanie bardziej ograniczony. Według Meduzy nowa wersja organizacji różni się od wcześniejszego planu, w którym widownia miała liczyć około 5,6 tys. osób. Teraz parada wojskowa będzie mogła być oglądana przez znacznie mniej osób na miejscu.
Zmiany także w innych miastach Rosji
Z tekstu Meduzy wynika, że format obchodów 9 maja w 2026 r. ma się zmieniać także w innych miejscach. W Moskwie parada na Placu Czerwonym ma odbyć się bez udziału sprzętu wojskowego, a rosyjskie Ministerstwo Obrony wyjaśnia tę decyzję "obecną sytuacją operacyjną".
Gubernator Murmańska z kolei rozważa anulowanie parady. Murmańsk, będąc największym miastem za Kołem Podbiegunowym, od 1965 roku nieprzerwanie organizuje takie uroczystości. Jednak ze względu na rosnące ryzyko ataków na obszary daleko od granic z Ukrainą, sytuacja się zmienia. W zeszłym roku podobny atak dronowy uszkodził bazę lotniczą Ołenia.
Decyzje rosyjskich władz mają związek z atakami ukraińskich dronów na infrastrukturę przemysłową w różnych regionach Rosji, w tym porty i rafinerie.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na odwoływanie defilad jest zaangażowanie rosyjskich żołnierzy w konflikt z Ukrainą. Ze względu na mobilizację i straty na froncie brakuje żołnierzy do udziału w paradach.