Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Według TASS Aleksander Bastrykin stwierdził, że ukraińskie siły miały świadomie przeprowadzać ataki z użyciem dronów w miejscach, gdzie nie znajdowały się żadne cele wojskowe.
Wyraźnie rozumiemy, że nacjonaliści używają dronów bojowych do cynicznego atakowania dzieci. W pobliżu ofiar nie było celów wojskowych – powiedział szef Rosyjskiego Komitetu Śledczego.
Rosja wskazuje dwa wydarzenia
Jednym z analizowanych zdarzeń był nocny atak z 22 maja na budynki Starobielskiego Kolegium Pedagogicznego Ługańskiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego na terenie samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej. Według strony rosyjskiej w wyniku ataku zginęło 21 osób, a 59 studentów zostało rannych.
Drugie zdarzenie miało miejsce 17 czerwca w obwodzie briańskim. Dron miał zaatakować autobus przewożący młodzieżową drużynę piłkarską z Białorusi. Rosyjskie władze twierdzą, że zginęła osoba eskortująca grupę, a osiem osób zostało rannych, w tym sześcioro dzieci.
Rosja wskazała osoby odpowiedzialne
Według rosyjskiej agencji informacyjnej TASS śledczy uznali, że z opisywanymi atakami mieli być związani Robert Browdi, dowódca ukraińskich sił bezzałogowych, oraz Ołeh Iwaszczenko, szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. Rosyjski Komitet Śledczy poinformował, że obu mężczyznom postawiono zarzuty oraz wpisano ich na międzynarodową listę osób poszukiwanych.