Rosja szczerzy kły. Niezwykle groźny przeciwnik zabezpieczy "bastion"
Rosja szczerzy kły. Niezwykle groźny przeciwnik zabezpieczy "bastion"
Dwa nowe okręty podwodne mają wzmocnić rosyjską Flotę Oceanu Spokojnego. I to nie byle jakie - pierwszy z nich to nośnik strategicznych pocisków z głowicami nuklearnymi, drugi jest przystosowany do odpalania pocisków manewrujących. Rosjanie mają już specjalne cumowisko dla nowych jednostek i czekają na przybycie okrętów.
Kolejne okręty podwodne dla rosyjskiej Floty Oceanu Spokojnego
Liczący 22,5 tys. ludzi Wiluczyńsk w Kraju Kamczackim to istny koniec świata. Dla Rosji - punkt o znaczeniu strategicznym. Mieści się tam jedna z baz Floty Oceanu Spokojnego. W tym roku mają do niej trafić dwa kolejne okręty podwodne: "Kniaź Oleg" i "Nowosybirsk". Wzmocnienie związku taktycznego zapowiedział jeszcze w maju jego dowódca, adm. Siergiej Awakianc.
Oba są groźne, ale szczególnie niebezpieczny jest pierwszy z nich. "Kniaź Oleg", okręt klasy Borej, to nośnik międzykontynentalnych pocisków balistycznych Buława, wyposażonych w głowice atomowe. To niezwykle groźny przeciwnik, który ma... czekać i ukrywać się.
Ich zadaniem jest pozostawać w głębinach i czekać na sygnał do odpalenia pocisków. Mają nie dać się wykryć, pozostawać w ukryciu i w razie rozkazu - zaatakować - tłumaczy w rozmowie z o2.pl komandor por. Tomasz Witkiewicz.
Witkiewicz to oficer nawigacyjny i torpedysta. W Marynarce Wojennej RP przeszedł przez wiele szczebli, był m.in. zastępcą i dowódcą okrętu. Pływał sześć lat na ORP Orzeł i 12 lat na jednostkach typu Kobben. Przez osiem lat dowodził ORP Sęp. Na działaniach podwodnych zna się jak niewielu w Polsce. Dodaje, że obiektem, na którym mogą operować jednostki tego typu, będzie "bastion" - obszar na północy Rosji, obejmujący Morza Ochockie. Dzięki zasięgowi Buław, okręty typu Borej nawet nie muszą zbliżać się do wybrzeży USA, by mieć w zasięgu cele.
Drugi z nowych okrętów to "Nowosybirsk". 130-metrowy, wyposażony w pociski kierowane Onyks lub Kalibr okręt typu Jasień-M, jest jednym z najmłodszych okrętów podwodnych rosyjskiej marynarki. Stępkę pod budowę położono w 2013 r. w siewierodwińskich zakładach "Sewmasz". Do służby wszedł w grudniu ubiegłego roku.
Jasień, jak tłumaczy komandor Witkiewicz, to typ okrętów szturmowych. Pełnią rolę podobną do amerykańskich okrętów typu Virginia i starszych jednostek typu Los Angeles. To jednostki oceaniczne, przeznaczone do osłony własnych okrętów podwodnych, ale także niszczenia okrętów przeciwnika - m.in. do tego służą im pociski samosterujące.
Na razie baza w Wiluczyńsku szykuje się do przyjęcia nowych jednostek. Niebawem, na Kamczatkę trafi specjalne, pływające cumowisko, zdolne do zacumowania i obsługi dwóch okrętów jednocześnie. Specjalistyczny "parking" dla okrętów został wybudowany w Stoczni Wschodniej we Władywostoku.
Niemal równo rok temu, zwodowany został "Magadan". Okręt, podobny do naszego ORP Orzeł, ale o wiele nowocześniejszy od liczącego 36 lat, jedynego obecnie okrętu podwodnego MW RP, również trafił na wyposażenie Floty Oceanu Spokojnego.
Podwodna technologia laserowa. Amerykanie szykują nową broń
BLISKO LUDZI
Newsletter portalu o2.pl, co tydzień, prosto na Twoją skrzynkę.
Najważniejsze informacje przeplatane rozrywką i pozytywnymi newsami. W każdy wtorek, za darmo. Zapisz się i nie przegap!
Łukasz MaziewskiDziennikarz Wiadomości WP
Zainteresowany problematyką bezpieczeństwa: wewnętrznego i międzynarodowego. Najczęściej pisze o mundurowych z wojska i policji oraz służbach specjalnych. Zajmował się problematyką przez siedem lat w "Fakcie" i "Super Expressie", a od 2021 r. w Wirtualnej Polsce. Współautor kilku książek. Zakochany w Juventusie ale to miłość bez przyszłości.