Rosjanie intensyfikują ataki. To dopiero początek? Wieści o ofensywie
Rosjanie nasilili ataki lądowe na całym teatrze działań wojennych - podają eksperci z ISW. Jednocześnie wskazują, że wojska Putina nie mają szans na zdobycie "pasa twierdz" w Donbasie w najbliższych miesiącach.
Według analityków Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) armia Rosji nasiliła ataki lądowe na całym teatrze działań wojennych w ubiegłym tygodniu. - Wróg znacząco zwiększył liczbę zmechanizowanych i zmotoryzowanych ataków na różnych odcinkach frontu - podaje portal Obozrevatel, który opisuje analizę ekspertów.
Działania nasiliły się między 17 a 20 marca. Zdaniem ekspertów jest to już początek wiosenno-letniej ofensywy Rosjan. Najeźdźca ściąga nowe siły na front. Jednocześnie chce wykorzystać warunki atmosferyczne na Ukrainie, licząc, że mgły zmniejszą skuteczność ukraińskich dronów.
Według Ołexandra Syrskiego, naczelnego dowódcy ukraińskiej armii, straty przeciwnika w ciągu ostatnich czterech dni wyniosły 6090 osób rannych i zabitych, co daje średnio około 1520 osób dziennie. Zdaniem analityków ISW taki poziom strat zmniejsza zdolność Rosji do prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę ataków w średniej i długiej perspektywie. Analitycy ISW twierdzą też, że siły rosyjskie raczej nie zdobędą "pasa twierdz" na Donbasie w 2026 roku, ale prawdopodobnie osiągną pewne sukcesy taktyczne przy znacznych stratach.
Wróg bardzo powoli posuwa się w stronę Słowiańska i Kramatorska. Po drodze Rosjanie chcą zdobyć Konstantynówkę. Według ISW armia Putina wyznaczyła sobie na to czas do maja.
Przypomnijmy, że Słowiańsk i Kramatorsk to kluczowe miasta na Donbasie, które wciąż pozostają w ukraińskich rękach. Ich zdobycie umożliwiłoby Rosjanom zajęcie całego regionu i otworzyło drogę do ataku na kolejne obszary.