Rosjanie nie chcą walczyć w wojnie. Oto plan Putina
W Rosji brakuje chętnych do walki w trakcie wojny. Według ukraińskiego wywiadu wojskowego w regionach powstają listy dłużników i studentów do kontraktów.
Najważniejsze informacje
- Ukraiński wywiad wojskowy informuje o narastających problemach Rosji z rekrutacją.
- W regionach mają powstawać listy dłużników i studentów przeznaczonych do "dobrowolnych" kontraktów.
- Dłużnikom obiecuje się umorzenie zobowiązań, a studentom urlopy dziekańskie i bonusy.
Rosja ma coraz większy problem z pozyskiwaniem nowych żołnierzy do wojny przeciwko Ukrainie. Według informacji przekazanych przez Główny Zarząd Wywiadu Ukrainy (HUR), władze w regionach dostały polecenie przygotowania list osób, na które można wywierać nacisk, aby podpisały kontrakt wojskowy.
Na takich listach mają znaleźć się przede wszystkim dwie grupy ludzi. Pierwsza to osoby zadłużone za rachunki, na przykład za prąd, gaz czy wodę. Druga grupa to studenci, którzy mają problemy na uczelni, na przykład mają słabe wyniki w nauce lub grozi im skreślenie z listy studentów.
To pokazuje, że rosyjska rekrutacja do wojska coraz częściej opiera się na trudnej sytuacji finansowej obywateli - podkreśla HUR.
Straciła głowę. Dostała 2 tys. zł kary i 26 pkt
Jeśli zadłużona jest kobieta, na listę wpisywani są także jej bliscy. Mogą to być mąż, dorosłe dzieci, bracia, a nawet rodzice. W ten sposób armia rosyjska problemy kadrowe próbuje rozwiązać poprzez nacisk na całe rodziny.
Według HUR Ukrainy osoby wpisane na specjalne listy w Rosji mają być traktowane priorytetowo, jeśli zostanie ogłoszona mobilizacja. Oznacza to, że w pierwszej kolejności otrzymają wezwania do wojska.
Wywiad opisuje to jako systemową próbę łatania strat personalnych przy pomocy narzędzi administracyjnych i finansowych. Mechanizm opiera się na oferowaniu "bonusu" w postaci kasacji długów w zamian za wejście do armii na kontrakcie.
Studenci na celowniku rekrutacji
Rosyjskie władze równolegle wprowadzają działania w uczelniach wyższych. Minister nauki i szkolnictwa wyższego Rosji, Walery Falkow, miał polecić szkołom wyższym przygotowanie co najmniej 2 procent studentów do podpisania kontraktów wojskowych.
Największy nacisk ma być kładziony na studentów, którzy mają problemy w nauce lub zaległości akademickie. To właśnie oni są wskazywani jako grupa priorytetowa do rekrutacji.
Studentom proponuje się urlop dziekański, czyli czasowe zawieszenie studiów. W zamian mają podpisać kontrakt z wojskiem na co najmniej rok. Po zakończeniu służby mają mieć możliwość powrotu na studia.
W marcu dziennikarze rosyjskiej sekcji BBC, rosyjskiego portalu Mediazona oraz zespół wolontariuszy przeprowadzili badania, ujawniając tożsamość 204 626 rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli w wojnie z Ukrainą.
Według raportu aż 37 proc. z tych, którzy zginęli, wcześniej wykonywali zawody cywilne i podpisali kontrakt z armią rosyjską dopiero po rozpoczęciu wojny. Ponad 80 proc. zidentyfikowanych jako zaginieni zostało potwierdzonych jako zmarli w ciągu ostatnich dwóch lat.
Ochotnicy, zmobilizowani i więźniowie, którzy zostali wysłani na front z rosyjskich więzień i kolonii, stanowią obecnie 57 proc. wszystkich zgonów.