Rosjanie przerabiają auta na LPG. To efekt ukraińskich ataków

Kolejki po montaż instalacji LPG i rosnące zainteresowanie przeróbkami aut na gaz widać w Rosji w ostatnich tygodniach. To efekt ogólnokrajowych niedoborów paliwa i wzrostu cen po ukraińskich atakach na rafinerie. Ukraińskie drony atakują nawet rafinerie położone prawie 2,5 tys. km od granicy z Ukrainą.

Rosjanie stoją w kolejkach po paliwo.Rosjanie stoją w kolejkach po paliwo.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Mieszkańcy Rosji ustawiają się w kolejkach, żeby przerobić samochody na gaz LPG. Ukraińskie ataki na rafinerie spowodowały w Rosji ogólnokrajowe niedobory paliwa i wzrost cen, a także doprowadziły do długich kolejek na stacjach benzynowych - poinformowała we wtorek agencja Reuters.

Pierwsze sygnały o zmianie zachowań kierowców płyną od firm montujących instalacje gazowe w Moskwie. Właściciel jednej z nich, Jegor Popow, przekazał, że popyt na usługi wyraźnie skoczył, a terminy szybko się zapełniają. - Mamy listę oczekujących aż do września – powiedział, cytowany przez Reutersa.

Podobne obserwacje opisał kierujący inną firmą Siergiej Miedwiediew. Jak relacjonował, zgłoszeń jest więcej, niż zespół jest w stanie obsłużyć w normalnym trybie pracy.

Otrzymaliśmy 276 telefonów w ciągu jednego dnia, ale mogliśmy obsłużyć tylko około 30 lub 40 klientów - powiedział.

Miedwiediew wskazywał też powód, dla którego część kierowców wybiera teraz LPG zamiast benzyny. - Nie ma kolejek, a ceny są o 50 proc. czy nawet dwie trzecie niższe niż ceny benzyny - dodał.

Według agencji Reuters, na sytuację na rynku paliw miały wpłynąć ukraińskie uderzenia w rosyjską infrastrukturę rafineryjną. Agencja podkreśliła, że nasilone ostrzały rafinerii doprowadziły do dotkliwych niedoborów paliwa w niemal wszystkich regionach kraju, a w konsekwencji także do długich kolejek na stacjach benzynowych.

W ostatnich miesiącach ukraińska armia regularnie przeprowadza takie uderzenia na terytorium Rosji, celując głównie w infrastrukturę energetyczną.

Reuters opisał też poniedziałkowy atak dronów na rafinerię w Omsku, położoną w południowo-zachodniej części Syberii, prawie 2,5 tys. km od granicy z Ukrainą. Według agencji był to jeden z najdalszych ukraińskich ataków od początku wojny z Rosją. - To ostatni z 11 największych producentów benzyny w Federacji Rosyjskiej, który został zaatakowany przez siły ukraińskie - oświadczył Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, dodając, że nalot dronów spowodował pożar na terenie zakładu.

Wybrane dla Ciebie