Rosjanie uciekają. Nagrali, co dzieje się na granicy

Siły ukraińskie nacierają w obwodzie kurskim. Ludzie, nie czekając na pomoc ze strony Kremla, postanowili sami opuścić ojczyznę. W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo nagrań. Rosjanie jadą w kierunku Gruzji. Tworzą się ogromne korki.

Korki na granicy rosyjsko - gruzińskiej.Rosjanie uciekają. Nagrali, co dzieje się na granicy
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Cały świat żyje niespodziewaną decyzją Kijowa. Ukraina zaatakowała obwód kurski i weszła w głąb Rosji. Pod ostrzałem miały być też obwody biełgorodzki i lipiecki. Atakowane są strategiczne punkty z lotniskami wojskowymi na czele. Kilka tysięcy żołnierzy, czołgi i pojazdy opancerzone działają we wrogim kraju.

Wschodnie media informują o użyciu przez siły ukraińskie licznych dronów i artylerii. Ukraina miała przejąć kontrolę nad kilkoma miejscowościami. Atak ma być próbą zmuszenia Rosjan do wycofania części wojsk.

Władze obwodów podjęły decyzję o ewakuacji ludności w związku z trwającym atakiem. W mediach społecznościowych pojawiały się liczne apele mieszkańców o pomoc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Rosjanie poczuli, że mają wojnę na swoim terytorium". Gen. Polko nie ma złudzeń

Część Rosjan postanowiła nie czekać na decyzję Putina i władz na Kremlu o udzieleniu wsparcia. Na własną rękę postanowili opuścić kraj. W sieci pojawiło się wiele nagrań z granicy rosyjsko-gruzińskiej.

Czas przejazdu obu punktów kontrolnych z Federacji Rosyjskiej do Gruzji wynosi do 24 godzin. Korek przed przejściem granicznym Verkhnii Lars - Dariali ciągnie się przez ponad 10 kilometrów, a wśród pojazdów dominują auta z oznaczeniami obwodu kurskiego - twierdzi "Technicznybdg" na portalu X.
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2