Rubio mówi o konsekwencjach dla Rosji. "Próbujemy tego uniknąć"

Marco Rubio podkreśla, że stanowisko Donalda Trumpa w sprawie Ukrainy nie zmieniło się po szczycie z Putinem. Porozumienia nadal nie osiągnięto. - Jeśli te wysiłki nie przyniosą efektu, będą musiały nastąpić dodatkowe konsekwencje dla Rosji - podkreślił sekretarz stanu USA w rozmowie z ABC News.

Marco Rubio zabrał głos po szczycie Trump-PuIinMarco Rubio zabrał głos po szczycie Trump-PuIin
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Getty Images
Rafał Strzelec

Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że prezydent Donald Trump nie zmienił swojego stanowiska w sprawie wojny w Ukrainie po piątkowym szczycie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Alasce. - Nie sądzę, aby jego zdanie się zmieniło - wskazał Rubio w rozmowie z ABC News. Zaznaczył, że udział Ukrainy jest kluczowy dla osiągnięcia porozumienia pokojowego.

Jeśli te wysiłki nie przyniosą efektu, będą musiały nastąpić dodatkowe konsekwencje dla Rosji. Ale próbujemy tego uniknąć, dążąc do zawarcia porozumienia pokojowego - powiedział Rubio w programie „This Week” w ABC News.

Polityk wskazał, że dokonano pewnego postępu, ale prace nad porozumieniem nadal będą trwały.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szczyt na Alasce. "Putinowi zaczyna palić się grunt pod nogami"

Konieczność ustępstw

Rubio podkreślił, że obie strony będą musiały pójść na ustępstwa. - Nie można osiągnąć porozumienia pokojowego, jeśli tylko jedna strona ustępuje. To nie jest kapitulacja, więc obie strony muszą się zgodzić na kompromisy - dodał. Na temat ustępstw Rubio stwierdził, że nie ma sensu publicznie mówić o szczegółach negocjacji, ponieważ mogłoby to utrudnić proces. Sekretarz stanu wypowiedział się krótko w sprawie terminu porozumienia.

Chcemy, aby ta wojna zakończyła się jak najszybciej. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, prezydent podejmie dalsze kroki - kontynuował sekretarz stanu USA.

Spotkanie z Zełenskim

Marco Rubio podkreślił, że szczegóły spotkania Trumpa z Putinem nie zostaną ujawnione, ponieważ negocjacje pokojowe nie mogą być prowadzone w mediach. Wskazał też, iż konieczny jest udział Wołodymyra Zełenskiego w kolejnym etapie rozmów.

Nie osiągniemy zawieszenia broni ani porozumienia pokojowego, jeśli w rozmowach uczestniczy tylko jedna strona. Dlatego ważne jest, aby obaj przywódcy się spotkali - powiedział Rubio.

W poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwiedzi Biały Dom, gdzie spotka się z Trumpem. Towarzyszyć mu będą inni europejscy przywódcy.

Źródło: ABC News

Wybrane dla Ciebie
Nazywają go sobowtórem Epsteina. Właśnie przerwał milczenie
Nazywają go sobowtórem Epsteina. Właśnie przerwał milczenie
Ostrzeżenie Trumpa. Grozi wysłaniem agentów ICE na lotniska
Ostrzeżenie Trumpa. Grozi wysłaniem agentów ICE na lotniska
Koszmar w USA. Pies zagryzł noworodka
Koszmar w USA. Pies zagryzł noworodka
Czekali niecierpliwie. W końcu jest. Spójrzcie, co trzyma sokół
Czekali niecierpliwie. W końcu jest. Spójrzcie, co trzyma sokół
Dwa zaginięcia, jeden schemat. Kiedyś współpracowali
Dwa zaginięcia, jeden schemat. Kiedyś współpracowali
13-latka zatrzymana w centrum Krakowa. Smutny widok
13-latka zatrzymana w centrum Krakowa. Smutny widok
Zaginął naukowiec z Warszawy. Jego córki apelują o pomoc
Zaginął naukowiec z Warszawy. Jego córki apelują o pomoc
Zaczyna się w gniazdach. "Oficjalnie!" Leśnicy pokazali dowód
Zaczyna się w gniazdach. "Oficjalnie!" Leśnicy pokazali dowód
Wypadek polskiego autobusu w Niemczech. Wielu rannych
Wypadek polskiego autobusu w Niemczech. Wielu rannych
Była ostatnią dziewczyną Epsteina. Taką robi karierę
Była ostatnią dziewczyną Epsteina. Taką robi karierę
32-latek zaginął. Samochód na parkingu przy parku. Oto finał
32-latek zaginął. Samochód na parkingu przy parku. Oto finał
Czekał przy drzwiach przebrany za babcię. Tak przechytrzył oszustów
Czekał przy drzwiach przebrany za babcię. Tak przechytrzył oszustów
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2