Samolot wystartował bez okien. Zauważyli to na wysokości trzech km 

Dramat przeżyli pasażerowie samolotu A321, który wystartował z londyńskiego lotniska Stansted. Na wysokości ponad 3 km odkryli, że maszyna leciała bez kilku okien.

xSamolot wystartował bez okien. Zauważyli to na wysokości trzech km
Źródło zdjęć: © Pixabay

Samolot Airbus A321 amerykańskich linii lotniczych Titan Airways, który wyruszył z Londynu w Wielkiej Brytanii i miał lecieć do Orlando na Florydzie, został zawrócony 36 minut po starcie.

Okazało się, że maszyna miała cztery uszkodzone szyby. Zagraniczne media, w tym CNN, podają, że dwóch w ogóle nie było.

Warto podkreślić, że na pokładzie - jak pisze NBC NEWS - znajdowało się 11 członków załogi i 9 pasażerów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Urbańska o randkach z Józefowiczem! "Randki odbywają się codziennie"

W samolocie zrobiło się zimno i głośno

Ze specjalnego raportu opublikowanego przez Wydział Badania Wypadków Lotniczych wynika, że niedługo po starcie pasażerowie zgłosili, iż w kabinie jest zimniej i głośniej niż zwykle.

Wystarczająco głośno, by uszkodzić słuch - opisywał portal CNN.

Wtedy jeden z członków załogi zauważył, że uszczelka okna po lewej stronie samolotu "trzepotała w strumieniu powietrza". Niezwłocznie poinformował resztę obsługi samolotu o poważnym braku. 

Samolot nie miał dwóch okien. Zawrócił z wysokości ponad 4 km

W związku z zaistniałą sytuacją pilot zadecydował o zmniejszeniu prędkości i powrocie na lotnisko w Londynie. Maszyna znajdował się już na wysokości powyżej czterech km.

Po wylądowaniu personel pokładowy dokonał inspekcji samolotu i odkrył, że brakowało dwóch zestawów okien, składających się z wewnętrznej i zewnętrznej szyby oraz gumowej uszczelki.

W raporcie ze zdarzenia zauważono, że wydarzenie mogłoby mieć "poważniejsze konsekwencje", gdyby "integralność okna" została "utracona przy wyższej różnicy ciśnień".

Wybrane dla Ciebie