Sanchez uderza w USA. "Nie chcemy brać udziału w nielegalnych wojnach"
Hiszpania jest suwerennym krajem, który odmówił USA korzystania z baz do atakowania Iranu; nie chcemy brać udziału w nielegalnych wojnach – oświadczył w środę premier Pedro Sanchez, cytowany przez PAP.
Najważniejsze informacje
- Rząd Hiszpanii odmówił USA korzystania z baz na południu kraju podczas operacji przeciw Iranowi.
- Madryt ogłosił plan antykryzysowy, m.in. obniżkę VAT na paliwa i energię z 21 do 10 proc.
- Opozycja zarzuca rządowi, że podważa wiarygodność Hiszpanii w NATO.
Premier Pedro Sanchez przedstawił w Kongresie Deputowanych stanowisko rządu wobec eskalacji na Bliskim Wschodzie. Jak podkreślił, decyzja o niewyrażeniu zgody na użycie amerykańskich baz w Hiszpanii zapadła w imię "suwerenności" państwa i poszanowania dla prawa międzynarodowego. Już na początku wystąpienia wskazał gospodarcze skutki konfliktu, w tym skok cen energii i straty firm liczone w dziesiątkach miliardów euro. – To kompletna katastrofa – ocenił premier.
Sanchez podkreślał, że jego rząd od pierwszego dnia po 28 lutego sprzeciwia się działaniom zbrojnym USA i Izraela przeciw Iranowi, nazywając je nielegalną wojną. Wskazał, że Madryt odrzucił prośbę o użycie baz wojskowych na południu kraju w ramach uderzeń na irańskie cele. Podkreślił spójność stanowiska Hiszpanii ws. prawa międzynarodowego oraz oceny innych konfliktów.
Iran się odgraża Trumpowi. "Staną się celem ataków"
Nie można potępiać inwazji na Ukrainę i jednocześnie pochwalać atak na Iran - wskazał premier, zestawiając standardy oceny użycia siły.
Gospodarka pod presją. Tarcza i obniżka VAT
Szef rządu zapowiedział największą w UE tarczę socjalną związaną z wojną z Iranem. Rząd ogłosił plan antykryzysowy obejmujący m.in. obniżenie VAT na paliwa i energię z 21 do 10 proc.; nad pakietem ma głosować parlament. Jak wyliczył Sanchez, hiszpańskie przedsiębiorstwa straciły ponad 100 mld euro w ciągu miesiąca od początku konfliktu.
Premier mówił, że prezydent USA Donald Trump 28 lutego zaatakował Iran, "mając w ręku porozumienie jądrowe" z Teheranem. Według Sancheza Waszyngton odrzucił drogę dyplomatyczną "bez podania wyjaśnień, bez uprzedzenia sojuszników, bez podstawy prawnej i bez określonego celu". W ocenie premiera nowy najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei jest bardziej radykalny niż jego ojciec Ali, zabity w amerykańsko-izraelskich atakach.
Sanchez ostrzegł jednocześnie przed eskalacją regionalną. Zwrócił uwagę na działania Izraela w Libanie i ryzyko zniszczeń "na taką samą skalę" jak w Strefie Gazy. Apelował o powrót do ścieżki dyplomatycznej i respektowanie prawa międzynarodowego, akcentując, że hiszpańskie decyzje mają chronić bezpieczeństwo obywateli i stabilność gospodarki.
Spór polityczny w Madrycie. Głos opozycji
Lider Partii Ludowej Alberto Nunez Feijoo skrytykował działania gabinetu. Ocenił, że Hiszpania nie zachowuje się jak "wiarygodny" partner NATO, a rząd wchodzi w konflikt z Trumpem. Według niego w poprzednich latach kraj stał się "bardziej zależny od Stanów Zjednoczonych niż kiedykolwiek wcześniej w kwestiach wojskowych, energetycznych i technologicznych".