Do nietypowego zajścia doszło w toruńskiej biedronce w czwartek (10 września). Jeden z naszych Czytelników wybrał się do marketu na zakupy. Gdy podszedł do kasy, w kolejce zauważył ogromne poruszenie.
Widziałem, że ludzie zaczynają odchodzić od kasy. Nie wiedziałem, o co im chodzi - relacjonuje mężczyzna.
Pochwili jego oczom ukazał się dużej wielkości pająk. Zwierzę (jak mówi Czytelnik o2.pl) część osób przerażiła. U kilku klientów na twarzy pojawił się grymas i lęk. Niektórzy z kolei wyjęli telefony, aby robić zdjęcia pająkowi. Do tej grupy należał nasz Czytelnik.
Jaki los spotkał pajęczaka? Gdy kasjer usłyszał, że owad wyszedł spod kasy, sięgnął po szczotkę i próbował zneutralizować zwierzę. Pająk zauważył zagrożenie i uciekł pod palety z wodą.
Część klientów potraktowała zdarzenie jako ciekawostkę. Nasz Czytelnik relacjonuje, że niektóre osoby głośno komentowały brak higieny, który doskwiera sklepom Biedronka.