Nie żyje Emma Bonino. Wbrew Watykanowi walczyła o aborcję

Nie żyje Emma Bonino, jedna z najbardziej rozpoznawalnych włoskich polityczek. Jak informuje "The Guardian", przez lata walczyła o prawa kobiet i zmiany w prawie, nie zważając na sprzeciw Watykanu. Miała 78 lat.

.Nie żyje Emma Bonino. Wbrew Watykanowi walczyła o aborcję
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Emma Bonino zmarła w wieku 78 lat. Informację przekazały m.in. jej środowiska polityczne.
  • Była związana z ruchem radykalnym i zasłynęła kampaniami na rzecz legalizacji aborcji i rozwodów we Włoszech.
  • W swojej karierze pełniła m.in. funkcję minister spraw zagranicznych Włoch oraz komisarza UE.

Pożegnanie Emmy Bonino pojawiło się w mediach społecznościowych. Niewielka partia +Europa, którą współtworzyła, napisała: "Dziś tracimy nie tylko naszą liderkę, ale też jedną z najbardziej przenikliwych, odważnych i wolnych postaci w politycznej historii naszego kraju". To właśnie bezkompromisowa postawa przez lata wyróżniała włoską polityczkę.

Jak przypomina "The Guardian", Bonino była przede wszystkim zdecydowaną feministką i obrończynią praw człowieka. Angażowała się w sprawy społeczne i humanitarne, zabierając głos także w tematach, które przez lata budziły ogromne emocje.

W +Europa podkreślono, że jej życie było "długą walką przeciwko wszystkiemu, co odmawia wolności" – od zakazu aborcji, przez głód na świecie, po okaleczanie żeńskich narządów płciowych, ludobójstwo i różne formy autorytaryzmu.


WIDEO
Maria Sadowska o 10-letniej różnicy wieku z mężem. "Zaczynamy już rozjeżdżać się energetycznie"


Jej zaangażowanie polityczne miało także bardzo osobiste źródła. Bonino zaczęła działalność publiczną po własnych doświadczeniach. Gdy miała 26 lat, zaszła w ciążę i zdecydowała się na aborcję, która w tamtym czasie we Włoszech była nielegalna.

Postanowiłam, że nigdy, nigdy, nigdy więcej nikt nie powinien cierpieć takiego upokorzenia – mówiła, cytowana przez The Guardian.

Nie żyje Emma Bonino. Aresztowanie, które stało się aktem sprzeciwu

Bonino oddała się w ręce policji, a swoją prywatną "winę" zamieniła w publiczny protest. Jej zatrzymanie odbiło się szerokim echem, a kampania doprowadziła w 1978 r. do legalizacji aborcji we Włoszech. Niedługo później Bonino zdobyła mandat parlamentarny z Partii Radykalnej.

Bonino, choć wywodziła się z radykalnego nurtu, z czasem zdobyła uznanie także w innych środowiskach politycznych. Hołd złożyła jej również premier Włoch Giorgia Meloni. "Choć nasze drogi i perspektywy były różne, nigdy nie przeszkodziło mi to uznać jej znaczenia i roli w życiu publicznym naszego narodu" – przekazała, cytowana przez "The Guardian".

W trakcie około 50-letniej kariery Bonino pracowała w centrolewicowych rządach. Pełniła m.in. funkcję ministra spraw zagranicznych, handlu i ds. europejskich. Była też zdecydowaną zwolenniczką integracji europejskiej oraz obrończynią praw uchodźców i migrantów.

W wywiadzie dla "The Guardian" z 2018 r. Bonino mówiła o swoim podejściu do polityki i sporów o wartości. Podkreślała znaczenie liberalnej demokracji, praw jednostki oraz odpowiedzialności obywatelskiej.

W ostatnich latach życia Bonino szczególnie dużo mówiło się o jej relacji z papieżem Franciszkiem. Choć dzieliły ich poglądy na kwestie takie jak aborcja czy eutanazja, potrafili się ze sobą zaprzyjaźnić. Jak relacjonuje "The Guardian", papież zachęcał ją do dalszej działalności humanitarnej. Kiedy pytano ją, czy nie uważa, że prowadzi zbyt wiele walk, odpowiadała bez wahania: "Wiele, zbyt wiele. Prawa człowieka, głód na świecie, wolne badania naukowe... Dziesięć żyć nie wystarczy". To zdanie dobrze oddaje skalę jej zaangażowania.

Bonino przez lata mierzyła się także z poważną chorobą. W 2015 r. zdiagnozowano u niej raka płuca. Mimo choroby nie wycofała się z życia publicznego. Występowała nawet w charakterystycznych, kolorowych chustach na głowie, które stały się jednym z jej rozpoznawalnych znaków. Polityczka pozostawiła rodzeństwo – Domenicę i Giovanniego – oraz ich dzieci.

Wybrane dla Ciebie