Schorowany 40-latek zniknął. Szedł w stronę jeziora. Oto finał
Do dramatycznego wydarzenia doszło w piątkowy wieczór, 20 lutego, w rejonie Bakałarzewa na Podlasiu. Około 40-letni, schorowany mężczyzna niespodziewanie opuścił dom, kierując się w stronę pobliskiego jeziora. Od tej chwili kontakt z nim się urwał, co natychmiast wywołało alarm wśród bliskich.
Najważniejsze informacje
- W Bakałarzewie zaginął ok. 40-letni mężczyzna w pobliżu jeziora.
- W akcji uczestniczyło prawie 60 strażaków, policyjny pies i specjalne drony.
- Mężczyznę odnaleziono wychłodzonego po ponad godzinie poszukiwań.
Intensywne poszukiwania i użycie nowych technologii
Poszukiwania rozpoczęły się tuż po otrzymaniu zgłoszenia o godz. 15.54 przez suwalską komendę straży pożarnej. W krótkim czasie zaangażowano aż 59 strażaków, 13 pojazdów oraz wsparcie z Mazurskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z Olecka. Działania koordynowano przy pomocy zaawansowanego oprogramowania SIRON, a teren przeczesywano zarówno pieszo, jak i z powietrza za pomocą trzech dronów.
58-latek poszukiwany za pedofilię. Tak złapała go policja
Sytuację dodatkowo komplikował zapadający zmrok i mocno spadająca temperatura. Każda minuta była cenna, bo przebywanie w takich warunkach mogło prowadzić do groźnej dla życia hipotermii. Do akcji dołączono policyjnego przewodnika z psem tropiącym, aby zwiększyć szanse na szybkie odnalezienie zaginionego.
Przełom dzięki śladom i psu tropiącemu
Kluczowy moment nastąpił, gdy udało się odnaleźć ślady prowadzące na skraj bagna z dala od zabudowań. To właśnie dzięki policyjnemu psu, który podjął trop, odnaleziono mężczyznę po około 1,5 godzinie. Był już poważnie wychłodzony, w pozycji siedzącej, bez możliwości powrotu o własnych siłach.
Sytuację skomentował przedstawiciel suwalskiej straży pożarnej, podkreślając wysiłek wszystkich służb. "Działania koordynowano przy użyciu oprogramowania SIRON" – podał mł. bryg. Michał Poradowski z suwalskiej straży pożarnej, cytowany przez "Fakt".
Natychmiast po odnalezieniu schorowanego mężczyzny przekazano go ratownikom medycznym. Wszyscy podkreślają, że szybka mobilizacja służb i nowoczesne środki, takie jak drony i oprogramowanie, pozwoliły uniknąć tragedii.
Źródło: www.fakt.pl