Seniorka weszła do biura podróży i nie chciała wyjść. Interweniowali strażnicy
Wrocławscy strażnicy miejscy otrzymali nietypowe zgłoszenie, dotyczące starszej kobiety, która weszła do jednego z biur podróży i nie chciała go opuścić. Szybko się okazało, że seniorka nie ma pojęcia, gdzie się znajduje.
W miniony czwartek, około godziny 13:30, na placu Franciszkańskim doszło do zdarzenia, które pokazuje, jak ważna jest wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka. Wrocławscy strażnicy otrzymali od mieszkańca zgłoszenie dotyczące seniorki, która weszła do jednego z biur podróży i nie chciała go opuścić.
Pracownicy zauważyli, że seniorka jest wyraźnie zagubiona i zdezorientowana. Była to kobieta, w wieku około 80 lat i miała wyraźne zaniki pamięci. Nie wiedziała, gdzie się znajduje, kontakt z nią był utrudniony, a dodatkowo nie posiadała odzieży wierzchniej, mimo zimowej aury.
Wszystko wskazywało na to, że potrzebuje natychmiastowej pomocy i opieki. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy wraz z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy na co dzień wspólnie działają w ramach akcji "Pomocna dłoń", skierowanej do osób w kryzysie bezdomności, wymagających wsparcia.
Policjanci podeszli do seniorki. Nagle wypaliła. "Wszyscy się dziwią"
Funkcjonariusze i pracownicy MOPS z ogromną cierpliwością i empatią zajęli się seniorką, starając się ją uspokoić i zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie uzyskać niezbędne informacje, które umożliwiłyby kontakt z jej bliskimi.
O godzinie 14:45, z uwagi na zamykanie biura podróży, kobieta została przewieziona przez strażników na posterunek Straży Miejskiej w Sukiennicach. Tam kontynuowano rozmowę i ustalanie jej tożsamości. Dzięki dokładnemu rozpytaniu i sprawdzeniu danych okazało się, że ma 84 lata, cierpi na zaniki pamięci i mieszka przy ul. Kazimierza Wielkiego wraz z córką, zięciem i wnuczką.
Skontaktowano się z bliskimi i o godzinie 17:20 na posterunek przyszedł zięć kobiety, któremu przekazano teściową pod opiekę. Seniorka bezpiecznie wróciła do domu. Ze zdarzenia sporządzono notatkę, która pozwoli MOPS-owi objąć starszą panią odpowiednią opieką i pomocą.
To zdarzenie pokazuje, że czujność mieszkańców i szybka reakcja służb mogą realnie zmienić czyjeś życie - podkreślają mundurowi.