Odwiedził po kolędzie 470 domów. "Smutne, że wiele drzwi pozostaje zamkniętych"
Parafia św. Kazimierza Królewicza w Częstochowie zakończyła odwiedziny parafian w ramach wizyty duszpasterskiej. Proboszcz parafii informuje, że księża odwiedzili w tym roku 470 domów. Wielu wiernych odmówiło jednak przyjęcia duchownego.
Proboszcz parafii św. Kazimierza Królewicza w Częstochowie, ks. Łukasz Połacik poinformował na facebookowym profilu parafii o zakończeniu tegorocznej kolędy. Kapłan podziękował za życzliwość i przekazane ofiary. Ubolewa jednak, że nie w każdym domu oczekiwano na odwiedziny księdza.
Zakończyliśmy doroczną wizytę duszpasterską – kolędę. Bardzo dziękujemy za wielką życzliwość podczas naszych spotkań, a także za przekazane z serca ofiary. W sumie mieliśmy zaszczyt gościć w 470 domach. Smutne jest jednak, że wiele drzwi pozostaje zamkniętych - czytamy we wpisie księdza.
Tak wygląda kolęda na Podlasiu. "Obiad szykuję"
Proboszcz dodaje, że wierni, którzy chcą jeszcze przyjąć księdza w domu nadal mogą się zgłaszać do zakrystii w tej sprawie. "Módlmy się więc za tych, którzy odrzucają Boże błogosławieństwo. Tych, którzy mieliby życzenie jeszcze przyjąć kolędę prosimy o zgłoszenie się po Mszy św. do zakrystii, abyśmy ustalili termin tej wizyty" - informuje ksiądz.
Wizyta duszpasterska, nazywana popularnie kolędą, nie jest tylko zwyczajem czy tradycją. Zgodnie z prawem kościelnym kapłan ma obowiązek poznawać i odwiedzać rodziny należące do wspólnoty parafialnej.
Przyjmując kapłana podczas wizyty duszpasterskiej, publicznie wyznajemy naszą wiarę i przynależność do Kościoła powszechnego. Jest to wyraz więzi rodziny będącej Kościołem domowym z parafią, diecezją. Wizyta kapłana to okazja do spotkania, rozmowy, wzajemnego poznania się.