Seul rozwiązuje Dowództwo Kontrwywiadu Wojskowego. Powodem stan wojenny
Ministerstwo obrony Korei Południowej likwiduje Dowództwo Kontrwywiadu Wojskowego. To efekt roli tej służby w nieudanej próbie wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 2024 r.
Najważniejsze informacje
- Korea Południowa rozwiązuje Dowództwo Kontrwywiadu Wojskowego po wydarzeniach z grudnia 2024 r.
- Śledcze kompetencje trafią do resortu obrony, a nowa instytucja skupi się na kontrwywiadzie i antyterroryzmie.
- Władze zapowiadają odejście od gromadzenia danych o poglądach i nastrojach wojskowych.
Ministerstwo obrony Korei Południowej ogłosiło demontaż Dowództwa Kontrwywiadu Wojskowego (DCC). Decyzja domyka etap rozliczeń po nieudanej próbie wprowadzenia stanu wojennego, którą w grudniu 2024 r. miał forsować ówczesny prezydent Jun Suk Jeol. Jak podaje serwis agencji Yonhap, DCC pełniło w tamtych działaniach kluczową rolę, co przełożyło się na decyzję o głębokiej reformie służb.
Zaleciliśmy konstruktywne rozwiązanie Dowództwa Kontrwywiadu Wojskowego oraz przeniesienie lub likwidację jego dotychczasowych funkcji, takich jak dochodzenia w sprawach bezpieczeństwa i audyt bezpieczeństwa — powiedział Hong Hjun Ik, szef komisji.
Korea Płn. pomaga Rosji. Czyja jest to wina? Ekspert odpowiada
Według zapowiedzi powstanie nowa instytucja wyspecjalizowana w kontrwywiadzie, zwalczaniu terroryzmu i ochronie informacji wywiadowczych przemysłu zbrojeniowego. Kluczową zmianą ma być rozdzielenie kompetencji. Dotychczasowe funkcje śledcze trafią do ministerstwa obrony, co ma odseparować zbieranie informacji od prowadzenia dochodzeń. Władze deklarują też odejście od kontrowersyjnych praktyk, w tym gromadzenia danych o poglądach i nastrojach personelu wojskowego. Ten kierunek ma ograniczyć ryzyko nadużyć oraz wzmocnić cywilną kontrolę nad aparatem bezpieczeństwa.
Konsekwencje grudnia 2024 r.
Rozwiązanie DCC kończy 49-letnią historię tej formacji. Jak przypomina Yonhap, żołnierze jednostki w grudniu 2024 r. wkroczyli do gmachu Zgromadzenia Narodowego i komisji wyborczej w związku z próbą wprowadzenia stanu wojennego. Były dowódca DCC odpowiada obecnie przed sądem za udział w tych działaniach. Resort obrony przyznał w raporcie dla parlamentarzystów, że uprawnienia służby były "nadmierne" i wymagały pilnych zmian.
Zmiany wpisują się w szerszą przebudowę sił zbrojnych i służb bezpieczeństwa po kryzysie konstytucyjnym. Władze chcą zbudować system, który nie dopuszcza koncentracji narzędzi operacyjnych i śledczych w jednej strukturze. Ma to ograniczyć pokusę instrumentalnego wykorzystania służb w sporach politycznych oraz zwiększyć przejrzystość działań.
Źródło: PAP.