Siostry z Broniszewic opiekowały się niepełnosprawnymi. Teraz odebrano im 600 tys. zł dotacji

22

''Dla mnie to jest cud'' — mówiła jedna z sióstr z zakonu w Broniszewicach, gdy udało się zebrać 7 mln złotych na budowę ''Domu Chłopaków''. Niepełnosprawni podopieczni otrzymali w nim godziwą opiekę. Teraz siostry z niepokojem patrzą w przyszłość, bo "uprzejmie poinformowano" je o obcięciu 600 tys. zł przyznanej wcześniej dotacji. Co na to wojewoda?

Siostry z Broniszewic opiekowały się niepełnosprawnymi. Teraz odebrano im 600 tys. zł dotacji
Popularne siostry zakonne znów mają kłopoty (Facebook, Dom Chłopaków w Broniszewicach, Siostry dominikanki)

Pamiętacie jeszcze siostry dominikanki, które kilka lat temu zrobiły furorę w sieci dzięki zabawnemu filmikowi, na którym naśladowały pingwiny?

Dziś światowy dzień pingwina. Przyjmujemy życzenia. Zamiast kwiatków i bombonierek przyjmujemy cegiełki na www.domchlopakow.pl — napisały siostry pod filmikiem.

Nagranie dotarło do wielu osób, co przyczyniło się do zebrania imponującej kwoty: przez 22 miesięcy siostry dominikanki z Broniszewic koło Pleszewa uzbierały prawie 7 mln złotych.

Trwa ładowanie wpisu:facebook

Dzięki tej kwocie marzenie o stworzeniu ''Domu Chłopaków'' dla osób z niepełnosprawnością okazało się realne. Ponieważ poprzednia placówka nie spełniała przepisów przeciwpożarowych, a konserwator zabytków nie zgodziła się na przebudowę, nad siostrami zakonnymi i ich podopiecznymi zawisły czarne chmury. Ich podopieczni mieli trafić do kilku miejsc w całej Polsce.

Wtedy — jak mówiły siostry — wydarzył się cud. Dzięki hojności ludzi w Broniszewicach udało się stworzyć miejsce, w którym obecnie przebywa 67 chorych z różnymi schorzeniami, od zespołu Downa, przez mózgowe porażenie dziecięce. Siostry nazywają ich swoimi synami.

Siostry straciły 600 tys. zł dotacji

Dominikanki znów mają kłopoty. Pod koniec maja okazało się, że roczna dotacja pokrywająca koszty funkcjonowania DPS "Dom Chłopaków" w Broniszewicach została nagle zmniejszona o 600 tys. zł.

Otrzymaliśmy pismo z Urzędu Wojewódzkiego, w którym uprzejmie odebrano naszym Chłopcom 600 000 zł na ich życie bieżące — przekazał na swoim profilu "Dom Chłopaków" w Broniszewicach.

Wspomniana kwota to równowartość 1/3 rocznych kosztów utrzymania podopiecznych. Okazało się, że siostry znów muszą prosić o pomoc.

Jest komentarz wojewody

Sprawę nagłośniono w lokalnych mediach, a wywołany do tablicy wojewoda zapewnił, że DPS-y w Wielkopolsce nie pozostaną bez wsparcia.

Naszym wspólnym zadaniem i nadrzędnym dobrem jest okazywanie wsparcia i otaczanie opieką osób o szczególnych potrzebach. Domy Pomocy Społecznej to miejsca, które są bezpieczną przystanią dla osób, które potrzebują pomocy w funkcjonowaniu w codziennym życiu. Szczerze doceniam umiejętności i serce sióstr dominikanek prowadzących Dom Pomocy Społecznej w Broniszewicach, dzięki którym ośrodek jest dla podopiecznych miejscem rodzinnym i pełnym serdeczności, gdzie otoczeni są życzliwością i wsparciem

- napisał Michał Zieliński, Wojewoda Wielkopolski, w odpowiedzi na pytanie ''Głosu Wielkopolski''.

Trwa ładowanie wpisu:facebook
Autor: APOL
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić