Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
GGG
|

Skandal na dworcu w Warszawie. Ochroniarze stracili pracę

357
Podziel się:

Nie milkną echa ksenofobicznej interwencji ochroniarzy z warszawskiego dworca. Okazuje się, że firma, dla której pracowali mężczyźni, wyciągnęła wobec nich konsekwencje.

Skandal na dworcu w Warszawie. Ochroniarze stracili pracę
Ochroniarze na Dworcu Centralnym w Warszawie ponieśli konsekwencje (Facebook)

Do skandalicznego zdarzenia doszło 6 marca na warszawskim Dworcu Centralnym. Ochroniarze ciągnęli po ziemi pewną osobę w celu wydalenia jej z obiektu. Ich zachowanie nie spodobało się pasażerowi, który czekał na bilety. Białorusin poprosił, aby ci mieli więcej szacunku do tego człowieka. Uwaga bardzo im się nie spodobała.

Białorusin zapewne nie spodziewał się odpowiedzi, jaką uzyskał. Ochroniarze odpowiedzieli mu w bardzo wulgarny i rasistowski sposób. Odmówili podania numerów swoich legitymacji. Zdarzenie zostało nagrane, a opublikowane na Facebooku wideo wywołało oburzenie wśród internautów.

Ty jesteś obywatelem Polski? Ty i Polska, weź ty wal się na łeb, kur...o - powiedział ochroniarz do pasażera.

Sprawa przez kilka dni zyskała duży rozgłos. "Gazeta Wyborcza" porozmawiała o zdarzeniu z Michałem Stilgerem. Rzecznik prasowy spółki Polskie Koleje Państwowe SA przyznał, że ochroniarze pierwotnie interweniowali wobec osoby, której obecność była zapewne niepożądana na dworcu. Potwierdzić to miały nagrania z kamer monitoringu.

Stilger odniósł się do zachowania ochroniarzy wobec Białorusina. Podkreślił, że mężczyźni, pracujący dla firmy ochraniającej dworzec, otrzymali imienne zakazy świadczenia jakichkolwiek usług na rzecz PKP. Koleje będą również wnioskować o nałożenie na tę agencję kar umownych. Ponadto mają być przeprowadzone rozmowy z innymi ochroniarzami z dworca. DGP Security Partner oświadczyło, że interweniujący zostali odsunięci od służby i rozwiązano z nimi umowy.

Zarząd potępia wszelkie objawy rasistowskiego czy ksenofobicznego zachowania wśród pracowników spółki. Postawa i słowa wypowiadane przez pracowników podczas zdarzenia były niedopuszczalne i nie powinny mieć miejsca - oświadczył w imieniu zarządu spółki prawnik Michał Hebda.

Do autora nagrania dotarła "Gazeta Wyborcza". Tim Valther od trzech lat mieszka w Warszawie. Z pochodzenia jest Białorusinem. W rozmowie przyznał, że nie rozumie aktu dyskryminacji, z którym się spotkał.

Ja szanuje każdą pracę i wiem, co to znaczy. Ale żadna ciężka praca nie uzasadnia dyskryminacji – podkreślił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Zobacz także: "Wielkanoc trzeba odwołać". Święta z koronawirusem to nie święta
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(357)
gina
5 miesięcy temu
pan z telefonem niech pojedzie do Francji lub innych państw zachodnich tam przekona się jak działają służby
Seniorka
5 miesięcy temu
Trudno darzyć empatią białoruskiego prowokatora!!Nie da sie wykonywać pracy,bronić przed agresją i huliganami spokojnych pasażerów bez używania koniecznej siły.
Jmc3.777
rok temu
Ta ochronę na obserwację do szpitala psychiatrycznego skierować a resztę na badania [połowa sadystów z milicji na emeryturze tak dorabia ]bezmózgowie w ochronach to norma
Kasandra
rok temu
Zapraszam na Dworzec Zachodni, tam zobaczycie elity ochroniarzy.
Hrabia Warsza...
rok temu
Przyjeżdża do Warszawy taki słoik bez wykształcenia i zatrudnia się w agencji ochrony za 5 złotych na godzinę. Czy ktoś widział w Warszawie wykształconego słoika.
Bystry
rok temu
Problemem w Polsce nie są ochroniarze czy policja itd. oni robią swoją pracę często w przykry dla osób postronnych sposób dla większości osób nie mających wiedzy na ten temat. Problemem jest coraz bardziej widoczne wtrącanie się w nie swoje sprawy nagrywanie telefonem z przekonaniem o swojej wielkiej wiedzy o prawie itd. W innym kraju taki obywatel świata pomógłby policjantowi ochroniarzowi itd. może właśnie oni potrzebowali pomocy a nie ten którego wynosili. Ale takich obrońców uciśnionych jest pełno. Dodatkowo w społeczeństwie jest arogancja wobec służb. Niestety taki kraj
Janek
rok temu
Niestety , jak sie pracuje z ludzmi to trzeba do nich miec szacunek , ostatnio w tak zwanych sluzbach jest sporo przykladow, niedouczenia, braku empatii i szacunku dla drugiego czlowieka oraz braku nadzoru ze strony przelozonych. Tacy ludzie nie powinni pracowac z ludzmi a kopac doly na budowie jezeli chca zarabiac na chleb.Przy rekrutacji powinno sie sprawdzac kogo sie zatrudnia,potem nie bedzie problemow , wiem iz trafiaja sie w ochronie zwykli chamowie -inna sprawa iz w ochronie ludzie zarabiają grosze bo szefowie czesto maja węża w kieszeni i sami spijają smietanke a ochroniarzowi placą nedzne pieniądze kaząc pracowac w swiatek i piątek.
Max
rok temu
Polska dla Polaków
KeramSsnah
rok temu
Wylecieć też powinno szefostwo tych "ochroniarzy" bo wymaga się takiego zachowania. - Musisz być takim gnojem! Między innymi wlec ludzi po ziemi czy opierdzielać po chamsku bo inaczej stwierdzają że się NIE NADAJESZ do tej roboty i dziękują za pracę! ...niestety znam to z autopsji :(
Zniesmaczony
rok temu
PKP takie społecznie zaangażowane to niech samo zatrudnia za godziwe pieniądze. ochroniarzy, sprzątaczy ludzi do wodowania. A nie przez agencję (tą lu inną). Oberwało się sfrustrowanym ludziom wykonującym za grosze niewdzięczny zawód. Oberwało się przypadkowemu obcokrajowcowi (ale to mógł być dosłownie każdy). Oberwie się szajsowatej firmie ochroniarskiej, która zrobi wszystko by ktoś grosza miesięcznie ponad minimum nie zarobił. Ale PKP oczywiście niewinnen:/
warszawianka
rok temu
Warszawscy kanarzy potrafią się zachować sto razy gorzej. Ich wiązanki wulgaryzmów są absolutnie nie do powtórzenia.
Eho
rok temu
Spoko ziomki
wykształciuch
rok temu
Zostali zwolnieni z pracy na PKP? Czy zostali tylko zwolnieni z ochrony dworca w Warszawie, a wylądują na innym dworcu? Bo jest różnica! Oni powinni już mieć postawione zarzuty przez prokuratora. No ale, czy wiejskie osiłki potrafią logicznie myśleć? Teraz jest stawka na najniżej kształconych. Im mniej klas tym wyższe stanowisko! Niedługo małpy będą panować nad człowiekiem.
Xxx
rok temu
Tak to jest jak chłopek przyjeżdża do stolicy za pracą, nieumjejacy się zachować i pewnie bez żadnej szkoły, bo tylko tacy zatrudniają się w ochronie, Dworzec PKP Warszawa Centralna, to wizytówka Warszawy tam do pracy w ochronie powinni przechodzić jakąś selekcję, powinno się sprawdzać czy wszystko z nimi jest ok, czy można takiego delikwenta dopuscic do ludzi ale nikt tego nie sprawdza biorą, chlopów głupich niedorozwiniętych umysłowo, bez żadnych umiejętności czy jakiekolwiek szkoły płakać się chce na pola niech wracają patałachy
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić