Do niebywałego dramatu mogło dojść w Łodzi. Jak relacjonują świadkowie, w czwartek (10 września) autobus MPK linii 58 wjechał pod zamykający się szlaban kolejowy. Zablokował go. Wywołało to konsternację pasażerów pojazdu.
Jedna z podróżujących autobusem osób wyciągnęła telefon i nagrała zdarzenie. W pojeździe słychać krzyki i wulgaryzmy. Ludzie zaczęli głośno domagać się, aby kierowca otworzył drzwi. Zgromadzeni obawiali się, że nadjeżdżający pociąg spowoduje katastrofę. Wszystko działo się w przeciągu kilku sekund.
WIDEOUtknęła autem na torach. Tak zachowali się kierowcy. Nagranie
Co było dalej? Pasażerowie odeszli od autobusu na bezpieczną odległość. Z relacji jednej z pasażerek pojazdu wynika, że pojazd z kierowcą pojechał w dalszą drogę, pozostawiając zdezorientowanych podróżnych.
Nagranie (nie pokazujemy go ze względu na padające wulgaryzmy) wywołało burzę w sieci. Internauci podkreślają, że do zdarzenia doszło kilka dni po wypadku w Sokolnikach Suchych. Z ustaleń śledczych wynika, że ciężarowa betoniarka zderzyła się tam z pociągiem Intercity. W wyniku zderzenia skład wykoleił się. Jedna osoba zginęła. Kilka zostało rannych.
Skandaliczne sceny w Łodzi. PLK potwierdza
Ręce opadają - skomentował wideo z Łodzi konduktor Przemysław Brych autor profilu na Facebooku "Konduktor Przemek"
Głos w sprawie zabrało PKP. Okazuje się, że maszynista był świadomy zagrożenia. Zwolnił przed przejazdem, a autobus bezpiecznie opuścił rogatki.
To stało się przy sprawnie działającej sygnalizacji świetlnej na ul. Edwarda. Kierowca zahamował, ale zatrzymał się już na przejeździe. Zamykająca się rogatka uderzyła w środek autobusu. Na szczęście maszynista zwolnił, a autobus opuścił przejazd - powiedział "Faktowi" Rafał Wilgusiak z PLK SA w Łodzi.
Z naszych informacji wynika, że policja na razie nie zajmuje się sprawą. Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi nie wyklucza jednak podjęcia kroków prawnych w związku z nagraniem, które przesłaliśmy funkcjonariuszom. Materiał ma policji przekazać także PKP.
Na wczorajszy dzień nie otrzymaliśmy zgłoszenia w tej sprawie. Policjanci nie podejmowali interwencji wobec tego kierującego. Film do nas dotarł. Mogę to potwierdzić. Policjanci podejmują czynności wyjaśniające, które mają wskazać dokładne okoliczności zdarzenia - powiedział o2.pl mł. asp. Mateusz Piliński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.