Skandal w niemieckim wojsku. Tak mieli się zachowywać żołnierze

Żołnierki z 26. Pułku Spadochronowego zgłosiły w Bundestagu nadużycia, w tym wykorzystanie seksualne i zażywanie narkotyków. Sprawa wywołała burzę w Niemczech i to w czasie, gdy Bundeswehra ma być wzmocniona poprzez rejestrację 18-latków.

Afera w Bundeswerze. Chodzi o zachowanie żołnierzyAfera w Bundeswerze. Chodzi o zachowanie żołnierzy
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Getty Images
Rafał Strzelec

Najważniejsze informacje

  • Żołnierki zgłosiły przypadki wykorzystywania seksualnego, ekstremizmu prawicowego i zażywania narkotyków.
  • Generał Carsten Breuer potępił nadużycia i zapowiedział konsekwencje wobec tolerujących je oficerów.
  • Bundeswehra podjęła działania dyscyplinarne; 16 spraw przekazano prokuraturze.

W Bundeswehrze wybuchł skandal po zgłoszeniach żołnierek z 26. Pułku Spadochronowego, który w 2023 r. uczestniczył w ewakuacji z Sudanu. Doniesienia trafiły do parlamentarnego komisarza ds. sił zbrojnych. Jak podaje TVN 24, chodzi o przypadki wykorzystywania seksualnego, przejawy ekstremizmu prawicowego oraz zażywanie narkotyków. Sprawa nakłada się na rozpoczętą w Niemczech rejestrację wszystkich 18-latków, co ma wzmocnić liczebność armii.

Reakcja dowództwa Bundeswehry

Po przedstawieniu raportu komisji obrony w Berlinie głos zabrał inspektor generalny, generał Carsten Breuer. - Nie tolerujemy przemocy o charakterze seksualnym, ekstremizmu, nadużywania narkotyków ani dyskryminacji w siłach zbrojnych - powiedział. Dodał, że incydenty te "głęboko nim wstrząsnęły". - Żołnierze, którzy tolerują takie zachowanie, nie mogą służyć jako oficerowie w naszych siłach zbrojnych - mówił Breuer. Deklaracje mają pokazać zero tolerancji i podkreślić odpowiedzialność kadry dowódczej.

Wojsko informuje o konsekwencjach: zwolniono część żołnierzy, a 16 spraw przekazano prokuraturze. To odpowiedź na presję opinii publicznej i ryzyko, że sprawa podważy rekrutację młodych. W tle pojawił się spór polityczny. Wiceprzewodnicząca Partii Zielonych Agnieszka Brugger wskazała, że odpowiedzialność za zaniedbania sięga poprzednich ekip w niemieckim MON. "To nie tylko katastrofalny sygnał, ale realne zagrożenie dla zwiększenia liczebności Bundeswehry, a tym samym dla bezpieczeństwa nas wszystkich" - napisała w oświadczeniu.

Rekrutacja 18-latków i oczekiwania NATO

Zarzuty i działania dyscyplinarne zbiegały się w czasie z rejestracją wszystkich 18-latków w Niemczech. Ten proces ma zwiększyć potencjał kadrowy armii, co wpisuje się w oczekiwania USA, by europejscy sojusznicy NATO przejęli większy ciężar obrony. Dla władz Bundeswehry to test wiarygodności: poprawa standardów wewnętrznych ma iść w parze z planami wzmacniania sił.

Wybrane dla Ciebie