Skandaliczne sceny na A4. Mercedesa miał od nich. Stanowczy głos

Olbrzymim echem odbijają się wybryki na autostradzie A4. Do sieci trafiły nagrania, na których widać, jak kierowca mercedesa terroryzuje innych uczestników ruchu drogowego. Pojazd nie był jego własnością - miał go z wypożyczalni. Teraz głos zabrał jej przedstawiciel. Zapowiedział poważne konsekwencje.

Terroryzował innych kierowców na A4.Terroryzował innych kierowców na A4.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bandyci drogowi
Mateusz Domański

Z relacji świadków i materiałów dostępnych w sieci wynika, że kierowca, który wypożyczył szarego mercedesa, w skrajnie niebezpieczny sposób poruszał się autostradą A4. Miał gwałtownie hamować, blokować ruch czy spychać innych kierowców.

Skala wybryków wydaje się być naprawdę duża. Profil "Bandyci drogowi" udostępniał nagrania, na których można zobaczyć, jak wychodzi z auta na A4 na boso i bez spodni. Pojawiło się też zdjęcie, na którym leży na drodze.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Auto, którym poruszał się ten kierowca, pochodzi z wypożyczalni samochodów w Nowym Sączu. Jej przedstawiciel odniósł się do sprawy za pośrednictwem nagrania opublikowanego na YouTube.

Samochód został odebrany od klienta w niedzielę w Opolu, bez problemów. Pojazd był wynajęty od dwóch tygodni. Klient wcześniej nie wzbudzał żadnych podejrzeń, nie było przeciwwskazań, by wydać mu auto - powiedział mężczyzna, który podaje się za prezesa wypożyczalni sportowych i luksusowych aut.
Niestety, złamał wszelkie zasady umowy i poniesie tego konsekwencje. Nie ma już możliwości wynajmu w naszej firmie. Poszkodowanych zapraszamy do kontaktu - dodał.

Kierowca jest hospitalizowany

We wtorek (1 lipca) mundurowi z Komendy Miejskiej Policji w Opolu zamierzali przeprowadzić czynności procesowe z tym kierowcą, ale na przeszkodzie stanęła jego wizyta w placówce medycznej. Teraz dowiedzieliśmy się, że zapadła decyzja o hospitalizacji kierowcy mercedesa.

Mężczyzna sam zgłosił się do szpitala na izbę przyjęć. Po przebadaniu lekarze podjęli decyzję o hospitalizacji. My w tym czasie byliśmy już w drodze do Małopolski, by go zatrzymać i wykonać z nim czynności procesowe. Sprawa toczy się pod kątem artykułu art.174 kodeksu karnego, czyli sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności - przekazała w rozmowie z o2.pl kom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Wyraźnie zaznaczyła, że "ze względu na stan jego zdrowia na razie nie możliwości wykonania z nim czynności procesowych, czyli przesłuchania i zatrzymania".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Nic po sobie nie zostawię". Ostatni wywiad Lubaszenki
"Nic po sobie nie zostawię". Ostatni wywiad Lubaszenki
Rasistowski wpis Trumpa. Zaskakujące sceny na antenie
Rasistowski wpis Trumpa. Zaskakujące sceny na antenie
Nawet 20 stopni na minusie. Podano datę
Nawet 20 stopni na minusie. Podano datę
Zaginęła 15-letnia Weronika. Finał poszukiwań
Zaginęła 15-letnia Weronika. Finał poszukiwań
Nagranie oburzyło internautów. Zawodowy kierowca nagle to zrobił
Nagranie oburzyło internautów. Zawodowy kierowca nagle to zrobił
Pijany kierowca wjechał w matkę z córką na chodniku. 7‑latka walczy o życie
Pijany kierowca wjechał w matkę z córką na chodniku. 7‑latka walczy o życie
Tak zaczęła się studniówka. Przejmująca minuta ciszy
Tak zaczęła się studniówka. Przejmująca minuta ciszy
Dramatyczne odkrycie. Ciało mężczyzny w przepuście wodnym
Dramatyczne odkrycie. Ciało mężczyzny w przepuście wodnym
To nie sceny z "Ojca Mateusza". Ksiądz w akcji na plebanii. Poszło o 5 tys. zł
To nie sceny z "Ojca Mateusza". Ksiądz w akcji na plebanii. Poszło o 5 tys. zł
Kazał zrobić pizzę z legwanów i wywołał burzę w sieci. "Znęcanie się"
Kazał zrobić pizzę z legwanów i wywołał burzę w sieci. "Znęcanie się"
Polscy łyżwiarze figurowi hejtowani. Ciotka Michała Woźniaka zabrała głos
Polscy łyżwiarze figurowi hejtowani. Ciotka Michała Woźniaka zabrała głos
Nowatorska turbina Politechniki Łódzkiej. Przełom dla zielonej energii w blokach
Nowatorska turbina Politechniki Łódzkiej. Przełom dla zielonej energii w blokach