Śluz grzyba kontra mikroplastik w wodzie. Wystarczy kilka minut
Japońscy naukowcy pokazali prosty sposób na wychwytywanie mikro- i nanoplastiku z wody. Kluczem jest śluz z popularnego, jadalnego grzyba nameko.
Najważniejsze informacje
- Zespół z Uniwersytetu Shinshu wykorzystał śluz grzybów nameko do usuwania mikro- i nanoplastiku z wody.
- Skuteczność sięgnęła 95,3 proc. dla cząstek 1 mikrometra i 87,4 proc. dla ~100 nm.
- Badanie opisano w piśmie "Chemosphere"; źródło informacji: PAP.
Mikroplastik i nanoplastik coraz częściej wykrywa się w wodach powierzchniowych i ściekach. Problemem jest brak prostej, bezpiecznej i sprawdzonej metody ich odfiltrowania. Jak podaje PAP, zespół z Uniwersytetu Shinshu w Japonii przedstawił rozwiązanie oparte na naturalnym śluzie z jadalnych grzybów nameko (Pholiota nameko). Substancja znana z lepkości i bogactwa polisacharydów, zwłaszcza pektyny, okazała się skutecznym nośnikiem do łączenia drobin plastiku w większe, łatwe do usunięcia kłaczki.
Badacze przygotowali roztwór śluzu, zanurzając i potrząsając grzybami w wodzie przez pięć minut. Następnie połączyli go z roztworem jonów żelaza Fe(III) i dodali do zawiesin zawierających polistyrenowy mikroplastik. W ciągu kilku minut drobiny zaczęły się zlepiać, tworząc widoczne włókniste kłaczki.
Grzyby, które odstraszają wyglądem. Ekspert wyjaśnił rzadkie zjawisko
Pektyna w śluzie tworzy żel z jonami żelaza, który pomaga wiązać cząsteczki plastiku w usuwalne kłaczki poprzez siły kulombowskie - wyjaśnia główny autor badania prof. Hiroshi Moriwaki.
Nieprzypadkowy wybór i wysoka skuteczność
Prof. Hiroshi Moriwaki podkreślił, że wybór grzyba nie był przypadkowy. Główną przesłanką była w tym przypadku nie tylko skuteczność, ale i dostępność surowca. - Wybraliśmy grzyby nameko, ponieważ są niedrogie i powszechnie dostępne w Japonii - podkreślił naukowiec. Dodał także, że śluz jest bezpieczny i nietoksyczny, co sprzyja wdrożeniom w oczyszczaniu wody, gdzie istotne są zarówno skuteczność, jak i brak efektów ubocznych.
W testach laboratoryjnych odnotowano 95,3 proc. skuteczności dla mikroplastiku o wielkości 1 mikrometra. W przypadku nanoplastiku (~100 nm) efektywność wyniosła 87,4 proc. Wyniki potwierdzają, że metoda działa szybko i wydajnie także dla najmniejszych frakcji. Co ważne, naukowcy sprawdzili również ścieki z mycia samych grzybów nameko. Taki roztwór przyniósł 98,4 proc. skuteczności, co otwiera drogę do wykorzystania odpadów z przetwórstwa jako zasobu w procesie oczyszczania.
Naturalna alternatywa dla chemicznych flokulantów
Autorzy podkreślają, że śluz nameko może zastąpić konwencjonalne flokulanty chemiczne, oferując prostą i bezpieczną procedurę. Dodatkowym atutem jest biodegradowalność powstających osadów, co minimalizuje obciążenie środowiska po procesie separacji.
Perspektywa skali przemysłowej. Zespół z Uniwersytetu Shinshu wskazuje, że technika może przyspieszyć oczyszczanie ścieków i procesy uzdatniania wody na większą skalę. Prostota przygotowania roztworu (krótkie płukanie i potrząsanie grzybami) oraz wykorzystanie powszechnych reagentów, jak jony żelaza, zwiększają szanse na wdrożenia. Badanie opublikowano w "Chemosphere".