Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Stefan Sobisz z Pomyska Wielkiego zmarł w 2021 r., a jego ciało znaleziono w jeziorze Jeleń. Prokuratura uznała, że brak dowodów na zabójstwo, a jako najbardziej prawdopodobną przyczynę wskazała utonięcie. Sąd Okręgowy w Słupsku podtrzymał umorzenie. Rodzina zapowiada dalszą walkę o wyjaśnienie sprawy.
Rolnik z Pomyska Wielkiego przez lata nagłaśniał lokalne nieprawidłowości i bywał określany jako "bytowski Lepper". 15 listopada 2021 r. zniknął z domu. Nad ranem jego żona natrafiła w łazience na ślady krwi, a rodzina znalazła kolejne tropy przy wejściu oraz w pobliskiej stodole.
Najwięcej śladów ujawniono w budynku gospodarczym. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk informował, że na klepisku widoczny był duży rozbryzg krwi, a ślady pojawiły się także na workach typu "big-bag" i na drabinie. Wkrótce córka mężczyzny odnalazła w jeziorze Jeleń, ok. 150 m od domu, ciało ojca.
Rozważane trzy wersje ws. śmierci Stefana Sobisza. To ustalili śledczy
Na ciele Stefana Sobisza biegli stwierdzili ranę tłuczoną na lewej części czoła oraz urazy łokcia i kolana, a także inne drobne obrażenia opisane w opiniach medyczno-sądowych. Mimo to prokuratura wskazała, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu było utonięcie.
Śledczy deklarowali szeroki zakres czynności. Jak podawał prok. Paweł Wnuk, przesłuchano wielu świadków (również przy użyciu wariografu), pozyskano opinie biegłych z medycyny sądowej, badań biologicznych i genetycznych, wykonano analizy z zastosowaniem technologii 2D i 3D, przeprowadzono eksperyment procesowy oraz przeanalizowano dane telekomunikacyjne i bankowe.
Według prokuratury brano pod uwagę zabójstwo, nieszczęśliwy wypadek lub samobójstwo. Z obszernego materiału dowodowego nie wynika jednak w sposób pewny, która z wersji odpowiada za śmierć rolnika. 17 października 2025 r. postępowanie umorzono z powodu braku podstaw do przyjęcia, że doszło do przestępstwa.
Zażalenie złożone przez pełnomocnika żony zmarłego nie przyniosło zmiany rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy w Słupsku utrzymał decyzję prokuratury, co – jak przekazał prok. Wnuk – oznacza, że jest ona prawomocna.
Bliscy Stefana Sobisza nie zgadzają się z finałem postępowania. Jak informował lokalny serwis ibytow.pl, rodzina zapowiada dalsze zabiegi, by poznać pełne okoliczności śmierci rolnika. W ocenie najbliższych sprawa wciąż pozostawia wiele znaków zapytania.