Śmiertelny wyścig w Nowym Sączu. Kierowca BMW bez aresztu

20-letni kierowca BMW nie trafi do aresztu w związku ze śmiertelnym wypadkiem podczas nielegalnego wyścigu ulicami Nowego Sącza. Jak informuje PAP, sąd uznał, że na tym etapie wystarczą środki wolnościowe, choć mężczyzna usłyszał zarzut udziału w wyścigu.

Wypadek w Nowym SączuWypadek w Nowym Sączu
Źródło zdjęć: © X
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Do wypadku doszło 3 października w Nowym Sączu, a śmierć poniósł 50-letni pieszy.
  • Kierowca BMW nie przyznał się do udziału w nielegalnym wyścigu.
  • Drugi podejrzany, 21-letni kierowca Volkswagena, pozostaje w trzymiesięcznym areszcie.

Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora o tymczasowe aresztowanie 20-latka z Sądecczyzny. Mężczyzna kierował BMW i według ustaleń śledczych miał uczestniczyć w wyścigu ulicami miasta. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu przekazała, że sąd uznał podejrzenie popełnienia przestępstwa za uzasadnione, ale nie zastosował najsurowszego środka zapobiegawczego.

W komunikacie prokuratury wskazano, że dla zapewnienia prawidłowego przebiegu postępowania wystarczą środki wolnościowe. 20-latek usłyszał zarzut udziału w nielegalnym wyścigu. Nie przyznał się do winy, a przedstawione przez niego wyjaśnienia śledczy będą sprawdzać w dalszej części postępowania.


WIDEO
"Wnioskowałbym o 20 lat". Mocne wystąpienie prawnika rodziny ofiar M. 

Śmiertelny wypadek na przejściu dla pieszych

Do zdarzenia doszło 3 października około godz. 17.30. Według ustaleń śledztwa 21-letni kierowca Volkswagena miał poruszać się podczas wyścigu z prędkością co najmniej 120 km/h. Na przejściu dla pieszych potrącił 50-letniego mężczyznę. Pieszy zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.

Kierowca Volkswagena był trzeźwy. Śledczy pobrali od niego krew do badań toksykologicznych. Na miejscu wypadku przeprowadzono oględziny z udziałem prokuratora oraz biegłego zajmującego się badaniem i rekonstrukcją wypadków drogowych. Istotne dla sprawy okazały się także zeznania świadka i zapisy miejskiego monitoringu.

Areszt dla drugiego kierowcy

Wobec 21-latka sąd wcześniej zastosował trzymiesięczny areszt. Prokuratura zarzuciła mu spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz udział w nielegalnym wyścigu. Mężczyzna przyznał się do potrącenia pieszego, ale zaprzeczył, by uczestniczył w wyścigu. Odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania.

Podejrzany wyraził natomiast skruchę i zadeklarował, że chce przeprosić rodzinę zmarłego. Obaj kierowcy nie byli wcześniej karani za przestępstwa. W przeszłości otrzymywali jednak mandaty za wykroczenia drogowe, w tym za przekroczenie dozwolonej prędkości.

Wybrane dla Ciebie