Spali na filmie o Kim Dzong Unie. Oto kara
W Korei Północnej organizowane są propagandowe sesje. Władze puszczają film na temat Kim Dzong Una. Jak donosi "Daily North Korea", niektórzy pozwalają sobie na drzemkę w czasie seansów. Karą jest m.in. sesja samokrytyki oraz specjalne pokazy.
Podczas propagandowych seansów filmowych w prowincji Hamgyŏng Południowy, które mają na celu wychwalanie osiągnięć Kim Dzong Una, władze szczególnie przyglądają się młodym ludziom.
Jak donosi źródło z Hamhŭng, osoby przysypiające na tych sesjach są surowo karane. To, co kiedyś kończyło się jedynie upomnieniem, teraz staje się poważnym politycznym problemem - twierdzi "Daily North Korea".
Propagandowe sesje filmowe to kluczowy element edukacji ideologicznej w Korei Północnej. Pokazywane podczas nich filmy dokumentalne przedstawiają rewolucyjne działania i osiągnięcia najwyższego przywódcy. Obywatele Korei Północnej przekonywani są, że Kim Dzong Un pracuje w dzień i w nocy, otwiera szkoły i fabryki.
Władze postanowiły zwiększyć czujność i kontrolują, kto uważnie ogląda film o przywódcy Korei Północnej. Komitety partyjne w prowincjach organizują zebrania poświęcone osobom, które przysypiają na seansach. Specjalne seanse mają odbywać się wyłącznie dla tych, którzy nie uważają. Ukarano już kilku pracowników fabryk.
Młodzi ludzie twierdzą, że przed seansami będą pić kawę, aby nie zasnąć - dodaje "Daily NK".