Spłonęła w autokarze. Tragiczna śmierć prezenterki ze Szwajcarii
We wtorek w szwajcarskim Kerzers doszło do pożaru autobusu, w którym zginęło 6 osób. Jedną z ofiar jest Lara Baumgartner, 26-letnia prezenterka radiowa. Według śledczych autobus został podpalony celowo.
Tragedia miała miejsce we wtorek (10 marca) około godz. 18.30 na Murtenstrasse w Kerzers (Szwajcaria). W pożarze autobusu zginęło 6 osób, kolejnych 5 zostało rannych. Stacja radiowa Energy Bern podała, że w pożarze zginęła jej 26-letnia prezenterka, Lara Baumgartner.
Lara była wspaniałym człowiekiem i wyjątkową koleżanką z pracy. Jej śmiech, wielka serdeczność, subtelne poczucie humoru oraz mądry i pełen życzliwości sposób bycia poruszały wielu ludzi. Pozostawiła po sobie pustkę, którą trudno opisać słowami. Cały zespół Energy jest głęboko wstrząśnięty i myślami jest z rodziną Lary, jej bliskimi oraz wszystkimi, którzy byli z nią związani - napisano w poście na Facebooku.
W redakcji radiowej stacji żałoba. - W naszym zespole zapaliliśmy świece dla ofiar i napisaliśmy list do rodziny Lary - przekazała podczas audycji na antenie radia Anja Schäublin, koleżanka Lary. - Jeszcze w poniedziałek siedziałyśmy razem w słońcu i rozmawiałyśmy o życiu, a ty opowiadałaś mi o swoich planach na przyszłość - wspominała prezenterka.
Również dobór muzyki jest dostosowany do obecnej sytuacji. Z głośników popłynęły nostalgiczne utwory m.in. "Für immer uf di" zespołu Patent Ochsner oraz dwa razy "Ewigi Liäbi" autorstwa grupy Mash.
Według śledczych w autobusie doszło do celowego podpalenia. Około 65-letni mężczyzna, zmagający się z problemami psychicznymi, miał się oblać łatwopalną substancją i podpalić. Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko, odbierając życie niewinnym osobom. W pożarze oprócz Lary zginęli także 63-letni kierowca oraz trzej mężczyźni w wieku 16, 29 i 65 lat i 39-letnia kobieta. Śledztwo po tragedii nadal trwa.