Stanął w kolejce w Żabce i spojrzał na zegarek. Nie mógł uwierzyć

Czytelnik o2.pl stanął w kolejce w Żabce niedaleko Rewala i przecierał oczy ze zdumienia. - Nie widziałem tak ogromnej kolejki w tak małym sklepie - relacjonuje turysta, który na skasowanie swoich produktów czekał aż 25 minut.

Monstrualna kolejka w Żabce nad morzemMonstrualna kolejka w Żabce nad morzem
Źródło zdjęć: © Nadesłane
Marcin Lewicki

Chociaż w nadmorskich lokalach próżno na razie szukać turystów, a kurorty i popularne deptaki świecą pustkami, nie brakuje miejsc, gdzie bez przerwy są tłumy. Tak było w jednym ze sklepów sieci Żabka pod Rewalem.

Czytelnik o2.pl przecierał oczy ze zdumienia, gdy wszedł do sklepu ok. 22:50. Mężczyzna wziął artykuły pierwszej potrzeby, gdyż dopiero dotarł do kurortu. Patrząc na kolejkę, zaczął obawiać się, że kasjer nie odprawi go z kwitkiem.

Nie widziałem tak ogromnej kolejki w tak małym sklepie - mówi turysta w rozmowie z o2.pl.

Mężczyzna zauważył, że klientami sklepu byli głównie ludzie młodzi. Najczęściej kupowali wyroby tytoniowe i alkohol, ale też papier toaletowy, pieczywo czy hot-dogi.

Turysta stał w kolejce 25 minut. Wyjaśnia, że kasjerzy nie odmówili nikomu obsługi i wszyscy klienci mogli zrobić zakupy. Zaskoczenie było jednak spore.

W okolicy nie ma wielu osób. Widać, że wracamy powoli do kupowania alkoholu i robienia kanapek na własną rękę. Coraz więcej osób rezygnuje ze śniadań w drogich restauracjach i pensjonatach - zauważa Czytelnik o2.pl.
Wybrane dla Ciebie