Najważniejsze informacje
- Jowita Zielińska zaginęła 6 lipca 2024 r. w okolicach Lisin w województwie kujawsko-pomorskim.
- Ostatni raz widziano ją niespełna kilometr od domu, wracającą z pracy.
- Pomimo szeroko zakrojonych poszukiwań, kobieta nie została odnaleziona.
Kluczowy ślad znaleziony po miesiącu
Feralnego dnia po 13.00 bliscy próbowali kontaktować się z Jowitą, ale nie odbierała telefonu. Zaczęli się niepokoić i zgłosili zaginięcie na policji. Poszukiwania Jowity Zielińskiej od początku prowadzone były na szeroką skalę – zaangażowani byli nie tylko policjanci i strażacy, ale również mieszkańcy oraz grupy poszukiwawcze.
Jedynym materialnym śladem okazał się rower należący do kobiety. Znaleziono go dopiero miesiąc po zaginięciu i to porzucony w lesie. Śledczy ocenili, że mógł zostać pozostawiony celowo, jednak nie przyczyniło się to do rozwiązania zagadki zaginięcia.
Policja: brak jednej hipotezy, rodzina nie traci nadziei
Jak zaznacza "Fakt", sprawą nieustannie zajmuje się Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy. Rzeczniczka komendanta wojewódzkiego mł. insp. Monika Chlebicz podkreśliła, że wykonano do tej pory wszelkie możliwe czynności i nadal prowadzone są działania wyjaśniające. – Zaginięcie pozostaje wciąż niewyjaśnione, nie ma jednej wiodącej hipotezy – przekazała przedstawicielka policji.
Bliscy zaginionej apelują
Rodzina kobiety nie przestaje szukać odpowiedzi i z nadzieją czeka na przełom.
Nie ma dnia, abyśmy nie myśleli o Jowicie. Chcielibyśmy poznać odpowiedź na pytanie, co stało się tamtego dnia? Gdzie jest Jowita, co się wydarzyło, że zniknęła kilometr od domu? Kim jest sprawca, który przyczynił się do jej zaginięcia? Nie wierzymy w to, aby Jowita chciała dobrowolnie zniknąć. Ale kimkolwiek jest sprawca, niech wie, że nie wszystkie ślady zdołał zatrzeć – mówią bliscy 32-latki, cytowani przez "Fakt".
Kolejne rocznice, coraz więcej pytań
Data 6 lipca 2026 r. stała się dla rodziny Zielińskich kolejnym trudnym dniem pełnym niewiadomych. Mimo upływu czasu, bliscy nie tracą nadziei na powrót Jowity do domu i liczą na to, że śledztwo w końcu przyniesie odpowiedzi, na które tak długo czekają.