Stanowczy głos z Francji. Powiedział, co musi zrobić Iran
Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot rozmawiał z dziennikarzami w Paryżu - odniósł się do kryzysu na Bliskim Wschodzie. Skrytykował zarówno Izrael i USA, jak i Iran.
Jean-Noel Barrot, francuski minister spraw zagranicznych, postanowił skrytykować Izrael i Stany Zjednoczone za rozpoczęcie ataków na Iran bez wcześniejszej debaty w ONZ.
Nieokreślone przedłużanie operacji wojskowych bez jasno określonego celu niesie ze sobą ryzyko wciągnięcia Iranu i regionu w długi okres niestabilności, którego wynik byłby bardzo niepewny i zaszkodziłby naszym interesom - stwierdził, cytowany przez Reuters.
"Musi zostać zatrzymana"
Barrot potępił też Iran za ataki odwetowe.
Eskalacja militarna musi zostać zatrzymana jak najszybciej. Irański reżim, który stracił swojego przywódcę, musi zaprzestać tych ataków - kontynuował.
Ponadto podkreślił, że Iran "musi pogodzić się z poważnymi ustępstwami".
Francja na bieżąco monitoruje sytuację swoich obywateli.
"Władze Francji informowały po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran, że przygotowują się do ewakuacji swych obywateli, gdy otwarta zostanie przestrzeń powietrzna" - przekazywał wcześniej PAP.
Rzeczniczka rządu Francji Maud Bregeon poinformowała w niedzielę, że w Iranie mieszka około tysiąca obywateli V Republiki.