Stanowczy głos z Francji. Powiedział, co musi zrobić Iran

Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot rozmawiał z dziennikarzami w Paryżu - odniósł się do kryzysu na Bliskim Wschodzie. Skrytykował zarówno Izrael i USA, jak i Iran.

Głos z Francji ws. konfliktu na Bliskim Wschodzie.Głos z Francji ws. konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

Jean-Noel Barrot, francuski minister spraw zagranicznych, postanowił skrytykować Izrael i Stany Zjednoczone za rozpoczęcie ataków na Iran bez wcześniejszej debaty w ONZ.

Nieokreślone przedłużanie operacji wojskowych bez jasno określonego celu niesie ze sobą ryzyko wciągnięcia Iranu i regionu w długi okres niestabilności, którego wynik byłby bardzo niepewny i zaszkodziłby naszym interesom - stwierdził, cytowany przez Reuters.

"Musi zostać zatrzymana"

Barrot potępił też Iran za ataki odwetowe.

Eskalacja militarna musi zostać zatrzymana jak najszybciej. Irański reżim, który stracił swojego przywódcę, musi zaprzestać tych ataków - kontynuował.

Ponadto podkreślił, że Iran "musi pogodzić się z poważnymi ustępstwami".

Francja na bieżąco monitoruje sytuację swoich obywateli.

"Władze Francji informowały po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran, że przygotowują się do ewakuacji swych obywateli, gdy otwarta zostanie przestrzeń powietrzna" - przekazywał wcześniej PAP.

Rzeczniczka rządu Francji Maud Bregeon poinformowała w niedzielę, że w Iranie mieszka około tysiąca obywateli V Republiki.

Wybrane dla Ciebie