Stracili wszystko w pożarze. Teraz proszą o pomoc
W piątek 5 czerwca nad ranem w Chałupach doszło do pożaru. W płomieniach stanęły pizzeria i pub "Tam Tam" oraz Banana Kite n Surf - pobliska szkółka kitesurfingu. Teraz właściciele apelują o pomoc. - Straciliśmy praktycznie wszystko łącznie ze sprzętem klientów, który był aktualnie w naprawie - czytamy w opisie zbiórki na Pomagam.pl.
Służby otrzymały zgłoszenie o pożarze przy ul. Kaperskiej w Chałupach po godz. 6:00 w piątek, 5 czerwca. Ogień błyskawicznie się rozprzestrzeniał, w płomieniach stanęły pizzeria i pub "Tam Tam" oraz wiata przy przystanku kolejowym. Ogień uszkodził także pobliską szkółkę kitesurfingu.
Właściciele Banana Kite n Surf założyli zbiórkę na portalu Pomagam.pl.
Długi weekend Bożego Ciała pozostanie w naszej pamięci na zawsze. Spłonęła nasza baza. Ogień strawił praktycznie wszystko oprócz metalowego kontenera ze sprzętem do szkoleń - czytamy w opisie internetowej zbiórki.
"Potrzeby są ogromne"
Jak wyjaśniono, "drewniane budynki bardzo ciężko jest ubezpieczyć od ewentualności pożaru", w związku z czym "polisa nie obejmowała tej ewentualności".
Straciliśmy praktycznie wszystko łącznie ze sprzętem klientów, który był aktualnie w naprawie. Piątkowego poranka w okolicach godziny 6.30 pojawił się ogień w pomieszczeniach od strony peronu i szybko rozprzestrzenił się na budynki Banana Kite n Surf. Zniszczeniu uległ również Tam Tam Pizza Bar, nasz sąsiad. Było to dla nas kompletnym zaskoczeniem, nie udało się w żaden sposób opanować pożaru - relacjonują właściciele.
Szkoła kite i surf oraz serwis napraw działały od lat i - jak podkreślono - zostały stworzone "przez pasjonatów dla pasjonatów".
To jest to, co kochamy robić i chcemy to robić nadal, dlatego w tej szczególnej sytuacji potrzebujemy Was i Waszej pomocy, żeby odrodzić się jak Feniks z popiołów! Potrzeby są ogromne, straciliśmy praktycznie wszystko - podkreślają założyciele zbiórki.
Zebrane środki zostaną przeznaczone m.in. na zakup podstawowego wyposażenia bazy, a także materiałów serwisowych, maszyn do szycia i narzędzi potrzebnych do napraw.
Zbiórkę wsparło już ponad 240 osób. Na koncie pojawiło się 40 tys. zł. (stan na niedzielę, 7 czerwca, godziny poranne). Celem jest zebranie niespełna 67 tys. zł.