Straż przy szpitalu. Pacjenci w niebezpieczeństwie
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce na terenie szpitala w Częstochowie. O trwającej akcji służb poinformował profil "Częstochowa - Dzielnica Tysiąclecie" w mediach społecznościowych. Na opublikowanym nagraniu widać migające światła wozów strażackich.
Jak przekazano we wpisie, strażacy zostali wezwani w celu zabezpieczenia dachu szpitala przy ul. PCK w Częstochowie, na którym zalegały niebezpieczne nawisy śnieżne oraz warstwy lodu. Topniejący, mokry śnieg stwarzał realne zagrożenie dla osób poruszających się w pobliżu obiektu, zwłaszcza na chodniku biegnącym tuż przy elewacji.
Służby ratunkowe natychmiast przystąpiły do pracy. Ich zadaniem było usunięcie lodu oraz likwidacja ciężkich czap śnieżnych, które mogły w każdej chwili osunąć się w sposób niekontrolowany. Działania miały na celu wyeliminowanie ryzyka wypadku i zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom, personelowi oraz przechodniom.
Wiatr przekracza 80 km/h. Nad Bałtyk nadciągnął sztorm
Apel do mieszkańców o ostrożność
Autorzy wpisu zaapelowali do wszystkich osób przebywających w rejonie szpitala o zachowanie szczególnej ostrożności oraz bezwzględne stosowanie się do poleceń ratowników. W miarę możliwości zalecano omijanie wygrodzonych stref znajdujących się bezpośrednio przy budynku, do czasu zakończenia interwencji straży pożarnej.
Śnieg i lód na dachach stanowią poważne zagrożenie
Śnieg zalegający na krańcach dachów oraz tworzące się sople lodu są szczególnie niebezpieczne zimą, zwłaszcza w okresach odwilży. Mokry, topniejący śnieg ma dużą masę, a oderwany od dachu spada z wysokości z ogromną siłą.
Nawet niewielki fragment może spowodować poważne obrażenia u przechodniów, takie jak urazy głowy, złamania czy uszkodzenia kręgosłupa. Dodatkowym zagrożeniem jest nieprzewidywalność – nawisy i sople mogą odpaść nagle, bez żadnego ostrzeżenia, pod wpływem wzrostu temperatury, słońca lub podmuchów wiatru.
Nie tylko zagrożenie dla ludzi
Spadający śnieg i lód z dachów to ryzyko nie tylko dla pieszych. Mogą one uszkodzić zaparkowane samochody, elementy elewacji, daszki nad wejściami czy różnego rodzaju instalacje zamontowane na budynkach. W miejscach o dużym natężeniu ruchu, takich jak okolice szpitali, szkół czy przystanków, zagrożenie to jest szczególnie poważne.
Kto odpowiada za usuwanie śniegu i sopli
Obowiązek usuwania śniegu, lodu oraz niebezpiecznych nawisów z dachów spoczywa przede wszystkim na właścicielu, zarządcy lub administratorze budynku. Dotyczy to zarówno nieruchomości prywatnych, jak i obiektów użyteczności publicznej. To oni muszą dbać o bezpieczeństwo, regularnie kontrolować stan dachu oraz w razie potrzeby zabezpieczać teren przy budynku, na przykład poprzez wygrodzenia i oznaczenia ostrzegawcze.
Rola miasta i służb ratunkowych
Miasto lub gmina odpowiadają głównie za obiekty i przestrzenie należące do samorządu, takie jak budynki publiczne, ulice czy place. Straż pożarna wkracza natomiast w sytuacjach wyjątkowych, gdy istnieje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi. Jej działania mają charakter interwencyjny i doraźny, a nie zastępczy wobec obowiązków właścicieli budynków.
Konsekwencje zaniedbań zimą
Brak reakcji na zalegający śnieg i lód może prowadzić do poważnych konsekwencji. Właściciel lub zarządca budynku naraża się nie tylko na mandaty i kary administracyjne, ale również na odpowiedzialność cywilną, a w przypadku wypadku – nawet karną.