Do incydentu doszło w sobotę, 27 czerwca bieżącego roku, na ul. Leszno w Przasnyszu (woj. mazowieckie). Mundurowi z tamtejszego Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji zatrzymali do kontroli samochód marki Dodge. Za kierownicą siedział 37-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego.
Policjanci ustalili, że w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, kierowca jechał aż 156 km/h. Interwencja - jak czytamy w komunikacie - zakończyła się surowymi konsekwencjami przewidzianymi dla rażącego przekroczenia dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym.
Przasnysz. Szalony rajd 37-latka w terenie zabudowanym. Szok, ile miał na liczniku
Jak wynika z informacji przekazanej przez przasnyską komendę, policjanci natychmiast zatrzymali nieodpowiedzialnemu mężczyźnie prawo jazdy na trzy miesiące. Kierowca otrzymał też mandat karny w wysokości 2500 zł, a na jego konto dopisano aż 15 punktów karnych.
W komunikacie komendy podkreślono, że nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn najpoważniejszych w skutkach zdarzeń drogowych. Funkcjonariusze ponowili do wszystkich kierowców apel o rozsądek i przestrzeganie ograniczeń.
Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o rozsądek i przestrzeganie obowiązujących ograniczeń prędkości. Nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych w skutkach zdarzeń drogowych. Chwila brawury może doprowadzić do tragedii, której konsekwencje pozostaną na całe życie - podali mundurowi.